<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924</id><updated>2012-02-07T13:38:42.222-08:00</updated><title type='text'>...nie dajmy aniołom odlecieć, nie dajmy skraść sobie skrzydeł...</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>204</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3255541983336211377</id><published>2012-02-07T13:38:00.000-08:00</published><updated>2012-02-07T13:38:42.228-08:00</updated><title type='text'>na swoim miejscu.....</title><content type='html'>czy jeśli coś się wreszcie zaczyna układać i zaczynasz czuć powiew " chwilo trwaj", to oznacza, że to koniec świata? a może to początek. może to wreszcie ten oczekiwany moment, kiedy twoje życie znowu zaczyna być normalne i takie jak być powinno zawsze? ciężko wyczuć, ale może to właśnie wreszcie powrót do normalności. może będziesz wreszcie mogła być sobą, przynajmniej przez część swojego czasu. może poza pracą zaczniesz też wreszcie żyć swoimi marzeniami...może wreszcie...co prawda ślimak znów był przez dobę bezdomny, bo się wymeldował z jednego miejsca a jeszcze nie zameldował w drugim, ale odnosisz wreszcie wrażenie, że w tej układance wszystkie części powoli zaczynają trafiać w swoje miejsce i wreszcie pasować jedna do drugiej...tak, puzzle, masz jedne, resztę musisz jeszcze przewieźć. ale to już chyba to....tylko pamiętaj, nie daj się więcej wrobić w miłość, to zbyt wiele kosztuje emocjonalnie....jest tylko On i tak już zostanie na zawsze....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3255541983336211377?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3255541983336211377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3255541983336211377&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3255541983336211377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3255541983336211377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2012/02/na-swoim-miejscu.html' title='na swoim miejscu.....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-8408974332962077411</id><published>2012-02-03T07:47:00.000-08:00</published><updated>2012-02-03T07:47:52.415-08:00</updated><title type='text'>mroczny pasażer.....</title><content type='html'>dexter ma takiego. tylko pasażer dextera ma potrzebę mordu....ale czy każdy z nas przypadkiem też nie ma takiego pasażera w swoim ja? takiego, który pragnie zrobić to, czego nie wypada. takiego, który by chciał, który kocha, nienawidzi i który się boi? chyba tak. tylko my swoich pasażerów trzymamy w ciszy i tajemnicy i rzadko pozwalamy im obejrzeć świat. bo jeżeli świat się o nich dowie, to i nasze życie zmieni się z dnia na dzień w coś, co nie pozwoli nam istnieć dalej. to pasażer zacznie rządzić nami i świat przestanie nas postrzegać takimi, jakimi na codzień jesteśmy....tylko czy mamy tylko jednego pasażera? przecież jednego dnia zaczyna panować nad nami strach i przerażenie. to jest inne ja nasze. ale panujemy nad nim. innego dnia żądza mordu jest prawie nie do odparcia....ale znów udaje nam się przekonać pasażera, żeby siedział cicho. i tylko gdzieś w snach i myślach dokonujemy czynów okrutnych, mordujemy bądź unicestwiamy samych siebie.....a trzymając zbyt długo pasażera w ukryciu i nie pozwalając mu odetchnąć sprawiamy, że powoli umieramy i pozornie nadal będąc sobą zmieniamy się w kogoś innego, kim pasażer rządzi niepostrzeżenie....nasze ja zanika, choć wydaje się istnieć dalej......&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-8408974332962077411?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/8408974332962077411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=8408974332962077411&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8408974332962077411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8408974332962077411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2012/02/mroczny-pasazer.html' title='mroczny pasażer.....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4028713011108820161</id><published>2012-02-01T13:50:00.000-08:00</published><updated>2012-02-01T13:53:19.599-08:00</updated><title type='text'>list kota do chłopa.....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-size: 11px; line-height: 14px;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white; font-family: inherit;"&gt;&lt;b style="background-color: #444444;"&gt;Umrzeć - tego się nie robi kotu.&lt;br /&gt;&lt;span class="text_exposed_show" style="display: inline;"&gt;Bo co ma począć kot&lt;br /&gt;w pustym mieszkaniu.&lt;br /&gt;Wdrapywać się na ściany.&lt;br /&gt;Ocierać między meblami.&lt;br /&gt;Nic niby tu nie zmienione,&lt;br /&gt;a jednak pozamieniane.&lt;br /&gt;Niby nie przesunięte,&lt;br /&gt;a jednak porozsuwane.&lt;br /&gt;I wieczorami lampa już nie świeci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słychać kroki na schodach,&lt;br /&gt;ale to nie te.&lt;br /&gt;Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,&lt;br /&gt;także nie ta, co kładła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś sie tu nie zaczyna&lt;br /&gt;w swojej zwykłej porze.&lt;br /&gt;Coś się tu nie odbywa&lt;br /&gt;jak powinno.&lt;br /&gt;Ktoś tutaj był i był,&lt;br /&gt;a potem nagle zniknął&lt;br /&gt;i uporczywie go nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do wszystkich szaf sie zajrzało.&lt;br /&gt;Przez półki przebiegło.&lt;br /&gt;Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.&lt;br /&gt;Nawet złamało zakaz&lt;br /&gt;i rozrzuciło papiery.&lt;br /&gt;Co więcej jest do zrobienia.&lt;br /&gt;Spać i czekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech no on tylko wróci,&lt;br /&gt;niech no się pokaże.&lt;br /&gt;Już on się dowie,&lt;br /&gt;że tak z kotem nie można.&lt;br /&gt;Będzie się szło w jego stronę&lt;br /&gt;jakby się wcale nie chciało,&lt;br /&gt;pomalutku,&lt;br /&gt;na bardzo obrażonych łapach.&lt;br /&gt;I żadnych skoków pisków na początek.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4028713011108820161?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4028713011108820161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4028713011108820161&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4028713011108820161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4028713011108820161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2012/02/list-kota-do-chopa.html' title='list kota do chłopa.....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-9101786144613274369</id><published>2012-01-26T12:12:00.000-08:00</published><updated>2012-01-26T12:12:50.436-08:00</updated><title type='text'>ślimak "domny"</title><content type='html'>dawno cię tu nie było :D ale "ten brak czasu tak dolega" jak by zaśpiewał bajor :D&lt;br /&gt;ale teraz jesteś, a brak czasu dolega z prostego powodu: ślimak przestanie być bezdomny:) ślimak zakupił na drodze kredytowej własne trzydzieści metrów powierzchni, na której może śpiewać, grać i biegać nago :D ślimak będzie wreszcie miał swoje miejsce na ziemi. miejsce, gdzie będzie czuł się wreszcie u siebie, we własnej skorupce i norce....&lt;br /&gt;ale wiadomo, że taki zakup pociąga za sobą mnóstwo załatwiania i papierków. mnogo ich było przed zakupieniem, jeszcze więcej teraz, po zakupieniu....no, w końcu w śródmieściu jeszcze nie mieszkałaś. w swojej historii mieszkaniowej zaliczyłaś wolę, żoliborz (pierwsze klaustrofobiczne mieszkanie zaraz po ślubie), mokotów &amp;nbsp;(już mniej klaustrofobiczne, ale na parterze) i przez ostanie parę lat bielany. teraz pora na śródmieście, żeby było śmieszniej, będące w odległości jakichś 500 metrów od pierwszego mieszkania znajdującego się na woli :) ale ten domek już jest twój....i już w sobotę w nim zamieszkasz :) teraz "tylko" należy spakować górę rzeczy uzbieranych przez prawie 40 lat życia, "wykorzystać" przyjaciół i zacząć kolejny tego życia etap :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-9101786144613274369?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/9101786144613274369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=9101786144613274369&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/9101786144613274369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/9101786144613274369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2012/01/slimak-domny.html' title='ślimak &quot;domny&quot;'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-497979843547611214</id><published>2011-12-29T07:52:00.000-08:00</published><updated>2011-12-29T07:54:13.277-08:00</updated><title type='text'>no-resolution year</title><content type='html'>przychodzi moment, kiedy każdy z was siada z karteczką, ołóweczkiem i myśli i postanawia....w tym roku będę mądry, szczęśliwy...w tym roku nauczę się nowego języka, będę uprawiał sport, zakocham się, zakończę beznadziejny związek, będę spędzał więcej czasu z rodziną, dziećmi, babcią, psem, chomikiem i złotą rybką....w tym roku nie będę się złościł ani objadał, rzucę palenie, zacznę palenie.....i tak do znudzenia....i też robiłaś to co roku, więc wiesz, jak to wygląda...&lt;br /&gt;a gucio...nie tym razem. ten rok jest rokiem bez postanowień. po co je robić? i tak w ciągu roku rozmywają się gdzieś z braku czasu.....z braku chęci, które początkowo dodawały skrzydeł....i zostaje tylko i wyłącznie niesmak i poczucie klęski....&lt;br /&gt;zresztą i tak ten rok ma skończyć świat. więc po co walczyć o rzeczy nierealne. należy żyć każdym dniem i każdym dniem się cieszyć. chciałabyś skończyć to, co zaczęłaś, ale jeśli się tak nie stanie, to co z tego? zawsze będzie kolejny 2013 rok na zrobienie postanowień noworocznych, jeśli świat się nie skończy :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.zgodzinski.com/galeria/i/g-fajerwerki-imprezy-2004/images/Fajerwerki-Wianki-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://www.zgodzinski.com/galeria/i/g-fajerwerki-imprezy-2004/images/Fajerwerki-Wianki-1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-497979843547611214?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/497979843547611214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=497979843547611214&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/497979843547611214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/497979843547611214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/12/no-resolution-year.html' title='no-resolution year'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3672344414278462866</id><published>2011-12-24T02:42:00.000-08:00</published><updated>2011-12-24T02:43:57.117-08:00</updated><title type='text'>duchu świąt - przyjdź</title><content type='html'>- nie mogę ci pomóc, bo muszę upiec jeszcze jedno ciasto....&lt;br /&gt;- nie przeszkadzaj, sprzątam.....&lt;br /&gt;- gdzie się pani pcha? ja tu stałam....a te karpie to w ogóle do niczego! z kierownikiem poproszę, bo szajs próbujecie nam wcisnąć!!!!!..........i tak dalej i tak dalej.......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak wygląda większość rozmów przedświątecznych. potem urąbani zasiadamy przy stole i składamy sobie sztuczne dziwne życzenia, zdrowia, pieniędzy, zdanych egzaminów, awansu w pracy.......a gdzieś w tym wszystkim zniknął ten prawdziwy duch świąt....choinka musi być ubrana jak najbogaciej albo jak najgustowniej, bo w tym roku modne jest ubieranie jej w jednym kolorze, albo w same łańcuchy, a przecież przyjdzie rodzina, bo trzeba zrobić obiad świąteczny i trzeba pokazać, jak dobrze nam się powodzi...kolejne upieczone mięsa i ciasta zalegają w lodówce przez następne dwa tygodnie i zmuszają nas do dojadania rzeczy, które tak naprawdę nie są tym, co lubią tygryski, ale to przecież typowe potrawy świąteczne i nie może ich zabraknąć na wigilijnym stole.....12 potraw w dzisiejszych czasach rozrosło się w pokaźne 30 najmarniej, a ilość każdej potrawy, którą pochłaniamy przeraża...naprawdę jesteśmy w stanie to w siebie zmieścić?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ebenezer scrooge miał z okazji wigilii niespodziewanych gości. może i każdemu z nas by się przydały takie odwiedziny. gdzieś po drodze zagubiliśmy prawdziwego ducha świąt bożego narodzenia. czy wiemy, jaki jest sens tych świąt? czy wiemy, co upamiętniają i czym dla nas być powinny? chyba już zapomnieliśmy. w pogoni za tradycjami nie pamiętamy, czym jest prawdziwe życie i prawdziwa rodzina i miłość. za kilka miesięcy kolejne święta upamiętniające ukrzyżowanie tego, którego narodziny jutro mamy świętować....i tak wygląda też nasza pamięć, ukrzyżowana i złożona na ołtarzu współczesności&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wesołych świąt&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Etay3cOe5yo/TvWs5C2QA6I/AAAAAAAAAMg/FQurA5xpXiY/s1600/swieta.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-Etay3cOe5yo/TvWs5C2QA6I/AAAAAAAAAMg/FQurA5xpXiY/s320/swieta.gif" width="293" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3672344414278462866?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3672344414278462866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3672344414278462866&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3672344414278462866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3672344414278462866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/12/duchu-swiat-przyjdz.html' title='duchu świąt - przyjdź'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Etay3cOe5yo/TvWs5C2QA6I/AAAAAAAAAMg/FQurA5xpXiY/s72-c/swieta.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3380101017532072237</id><published>2011-12-23T08:36:00.000-08:00</published><updated>2011-12-23T08:36:41.601-08:00</updated><title type='text'>przyjaciele po latach</title><content type='html'>monica geller, phoebe buffay i spółka....coś u nas niesłychane....6 przyjaciół żyje sobie w zgodzie, wspólnie wynajmując mieszkania, razem spędzając czas i pomagając sobie wzajemnie.... mogą żyć i pracować razem, przeżywają swoje randki, małżeństwa i nieuchronnie zbliżają się do magicznej trzydziestki.....siedzisz z nosem w okienku, bo przecież to fajne i jakieś takie inne a jednocześnie bliskie....&lt;br /&gt;monica się zmieniła w jules kuguarzycę &amp;nbsp;ale nadal fabuła jest właściwie ta sama. tu tylko przerażającą liczbą jest czterdziestka, ale przyjaciół nadal jest sześcioro z małym dodatkiem w postaci wpadki z przeszłości monici jules.....&lt;br /&gt;czyli co? ciągle to samo? ta sama fabuła nadal bawi, zmienia się tylko wiek bohaterów i fanów? jakie to proste....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3380101017532072237?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3380101017532072237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3380101017532072237&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3380101017532072237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3380101017532072237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/12/przyjaciele-po-latach.html' title='przyjaciele po latach'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-5820386606174672691</id><published>2011-12-17T06:06:00.000-08:00</published><updated>2011-12-17T06:06:13.852-08:00</updated><title type='text'>...bo źródło wciąż bije.....</title><content type='html'>wpadłaś do rodziców objeść ich trochę by samej nie gotować (no co? niektórzy mają lewe ręce w niektórych dziedzinach) i po raz pierwszy w radiu, którego słuchają, coś zwróciło twoją uwagę. ponoć została wydana nowa książka na temat kaczmarskiego i w związku z tym posłuchać można było jego utworów. przypomniało ci to, jak bardzo ci się podobają mądre teksty, które o czymś mówią w piosenkach. przecież piosenka to "przekazanie treści za pomocą melodii" (cytat z twojego boga muzyki).....&lt;br /&gt;ale jednocześnie naszła cię pewna refleksja. czy byłabyś w stanie dla swojej pasji rozstać się z życiem? czy można kochać robienie czegoś aż tak bardzo, żeby przy perspektywie niemożności robienia tego nie potrafić żyć? kaczmarski wiedząc, że po operacji nie mógłby śpiewać, zrezygnował z niej. w konsekwencji zrezygnował z życia, bo operacja miała mu uratować życie.....przynajmniej takie kiedyś były informacje. ty zdecydowałaś się na operację ratującą życie, choć zapłaciłaś za nią ogromną cenę. czyli wybrałaś życie. czy przez to jesteś gorsza. zrezygnowałaś dla życia z czegoś o czym bardzo marzyłaś. rozstałaś się z tym marzeniem i uruchomiłaś doskonałe mechanizmy obronne.....czy tak samo gotowa byłabyś zrezygnować z pasji po to, żeby żyć? czy z życia, żeby móc jeszcze przez chwilę uprawiać pasję? znając cię, wybrałabyś życie.....&lt;br /&gt;i bardziej metafizycznie...czy gotowa byłabyś dla osoby, którą kochasz iść na układ z bogiem, w którym umierasz za kogoś? tego nie wiesz....i nigdy się nie dowiesz, bo nie zamierzasz już nigdy pokochać, bo miłość zbyt wiele kosztuje, a ten, który cię kochał, poszedł właśnie na taki układ. i dzięki niemu żyjesz....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/QCopoCoerRs/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QCopoCoerRs&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/QCopoCoerRs&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-5820386606174672691?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/5820386606174672691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=5820386606174672691&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5820386606174672691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5820386606174672691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/12/bo-zrodo-wciaz-bije.html' title='...bo źródło wciąż bije.....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2912436172229228933</id><published>2011-12-08T01:34:00.000-08:00</published><updated>2011-12-08T01:34:12.569-08:00</updated><title type='text'>dziś jutro pojutrze</title><content type='html'>czasem jest tak, że robisz w życiu coś dobrego, coś potrzebnego, coś dla siebie. coś, co ma szansę sprawić, że twoje życie stanie się normalnie, że przestaną dziać się &amp;nbsp;w nim ciągle złe rzeczy.....to coś nie robi nikomu krzywdy, ale jednocześnie inni nie są szczęśliwi z tego powodu. a ponieważ zależy ci na nich i na tym, żeby nikogo nie krzywdzić, czujesz się winna. nigdy nie zależało ci na tym,żeby cały świat cię kochał i cenił...masz w nosie, co świat myśli. jesteś dziwna i ci, których możesz określić mianem przyjaciół cię kochają, tak, jak ty ich i zależy ci na nich. im na tobie też. dlatego, gdy któremuś z nich jest źle, czujesz się winna. mimo, że tak naprawdę nie powinnaś tak się czuć. w ten sposób chwila, która miała być piękną, nagle okazuje się, że jest zakłócona przez paskudne i niezasłużone poczucie winy. to się zmieni. te osoby, na których ci zależy za chwilę przyjmą temat i będą się z tobą cieszyć, ale chwilowo nie jest ci dobrze z tym, jak jest.&lt;br /&gt;czekasz na tę chwilę, gdy sny się spełnią i bliscy odzyskają szczęście i będą się cieszyć z tobą.....oby jak najszybciej&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2912436172229228933?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2912436172229228933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2912436172229228933&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2912436172229228933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2912436172229228933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/12/dzis-jutro-pojutrze.html' title='dziś jutro pojutrze'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-7120606763190016366</id><published>2011-12-07T13:54:00.000-08:00</published><updated>2011-12-07T13:54:19.880-08:00</updated><title type='text'>dziś w kraju</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Tahoma, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; font-weight: bold;"&gt;"Cztery osoby zginęły, a jedna została ranna w wypadku, do którego doszło w środę rano w miejscowości Rososzyca w okolicach Ostrowa Wielkopolskiego. Samochód osobowy zderzył się tam z ciężarówką."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;co lub kto decyduje o tym, co się dzieje w naszym życiu? jakim sposobem jeden umiera, gdy zatnie się nożem, czy poślizgnie się i nieszczęśliwie upadnie. inny idzie na starcie z tirem i nie złamie nawet paznokcia. tak, pamiętam, że to ty tak miałaś. pierwszy dzień w nowej pracy i oczywiście pospieszna jazda z jednego krańca miasta na drugi. jak zwykle w biegu, wyprzedzałaś tira z naczepą i....skasował ci pół samochodu. ale tobie nic się nie stało. ucierpiała twoja duma osobista i samochód. i nic więcej. a innym razem starcie z ciężarówką kończy się tragicznie dla wielu osób.&lt;br /&gt;jakie zasady kierują wielkim architektem, że decyduje o tym, że jakiejś osobie już wystarczy przebywania na tym łez padole? już dość. teraz pora na inny świat. ponoć lepszy....ponoć.....&lt;br /&gt;jakie przesłanki są dla niego ważne, żeby kogoś zabrać. umierają młodzi ludzie na "nic". po prostu umierają....brak wojny? jeszcze 70 lat temu były wojny i młodzi ludzie ginęli w walce w obronie kraju, ludzi, ukochanych....wolności....dziś tego nie ma. dziś ludzie po prostu umierają a lekarze nie znają przyczyny. może ta nasza xx-wieczna medycyna jest tak naprawdę o kant tyłka potłuc i w rzeczywistości tylko architekt decyduje kto, kiedy i jak......&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-7120606763190016366?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/7120606763190016366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=7120606763190016366&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7120606763190016366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7120606763190016366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/12/dzis-w-kraju.html' title='dziś w kraju'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-8385581776238348484</id><published>2011-12-03T02:25:00.000-08:00</published><updated>2011-12-03T02:25:49.611-08:00</updated><title type='text'>kiedyś...</title><content type='html'>gdzieś ucieka czas. nawet chęć napisania czegoś w ciągu dnia, wieczorem przeradza się w "nie mam siły". i tak jest zawsze, jak by powiedziałam mucha.....ale trzeba zmobilizować siły, żeby nie spędzać życia biegając do pracy i padając na twarz kładąc się spać w nocy z mocnym postanowieniem, że "kiedyś się wyśpię"...mnóstwo takich postanowień:&lt;br /&gt;jak już się wyśpię to&lt;br /&gt;kiedyś spełnię marzenia&lt;br /&gt;kiedyś będę szczęśliwa&lt;br /&gt;kiedyś będę z siebie zadowolona i zacznę się lubić&lt;br /&gt;kiedyś zakończę wszystkie trudne sprawy&lt;br /&gt;kiedyś będę tym, kim chcę&lt;br /&gt;kiedyś.....&lt;br /&gt;to kiedyś zaczyna się codziennie, ale tak ciężko o tym pamiętać, jak w biegu przemijają dni i gdzieś ucieka życie.......&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-8385581776238348484?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/8385581776238348484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=8385581776238348484&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8385581776238348484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8385581776238348484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/12/kiedys.html' title='kiedyś...'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-8098007454442867546</id><published>2011-11-07T12:53:00.000-08:00</published><updated>2011-11-07T12:56:51.007-08:00</updated><title type='text'>jesienny spacer</title><content type='html'>każdy ma takie dni i chwile, kiedy coś by chciał....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-t7j22-rl3RA/TrhDCPrK_WI/AAAAAAAAALg/5Ii0uxJcOmQ/s1600/SDC11586.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-t7j22-rl3RA/TrhDCPrK_WI/AAAAAAAAALg/5Ii0uxJcOmQ/s320/SDC11586.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-n161YaIqNPY/TrhDL96wUBI/AAAAAAAAALw/E3XaCBM_nEY/s1600/SDC11588.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-n161YaIqNPY/TrhDL96wUBI/AAAAAAAAALw/E3XaCBM_nEY/s320/SDC11588.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0rAS_JfOb3U/TrhDQKHeIbI/AAAAAAAAAL4/7usmsAGwxO0/s1600/SDC11591.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-0rAS_JfOb3U/TrhDQKHeIbI/AAAAAAAAAL4/7usmsAGwxO0/s320/SDC11591.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3MgScSYO27I/TrhDVgvmXwI/AAAAAAAAAMA/X27INqO1FBU/s1600/SDC11592.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-3MgScSYO27I/TrhDVgvmXwI/AAAAAAAAAMA/X27INqO1FBU/s320/SDC11592.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-I0sxUTjO0M0/TrhDaK1lY2I/AAAAAAAAAMI/fjyrY8H2k6M/s1600/SDC11593.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-I0sxUTjO0M0/TrhDaK1lY2I/AAAAAAAAAMI/fjyrY8H2k6M/s320/SDC11593.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-8098007454442867546?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/8098007454442867546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=8098007454442867546&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8098007454442867546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8098007454442867546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/11/jesienny-spacer.html' title='jesienny spacer'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-t7j22-rl3RA/TrhDCPrK_WI/AAAAAAAAALg/5Ii0uxJcOmQ/s72-c/SDC11586.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3178320498747259298</id><published>2011-10-26T13:58:00.000-07:00</published><updated>2011-10-26T13:58:59.009-07:00</updated><title type='text'>każdy dba o własne 4 litery</title><content type='html'>po milionie telefonów dostajesz wiadomość: wie pani, on zejdzie do ceny, którą pani oferuje (kolejna już oferta), ale....no i tu się sprawa rozbija, ale on do końca lutego chce tam mieszkać.....&lt;br /&gt;kolejny telefon od pana: ale musi się pani zdecydować, bo ja jutro pokazuję je komuś bardzo chętnemu....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no i kurwa z bogiem w takim razie! po co czekać do lutego? pan chce prowizję, oj jak mi przykro. wiem, że mój rudy to farba a pod spodem blond, ale jednak jakaś komóreczka jeszcze tam została i nie obumarła. do lutego to można milion innych zobaczyć i się zdecydować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zła wiadomość dla pana: jest agencja, w której prowizję płaci tylko i wyłącznie sprzedający. sorry gregory, jak by powiedziało serce, jedyneczkę trzeba wymazać....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie lubię, jak mnie ktoś do czegoś zmusza.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ktoś wie o jakimś mieszkaniu, które mogę kupić? bez pośredników?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3178320498747259298?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3178320498747259298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3178320498747259298&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3178320498747259298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3178320498747259298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/10/kazdy-dba-o-wasne-4-litery.html' title='każdy dba o własne 4 litery'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-301309801852459949</id><published>2011-10-24T13:23:00.000-07:00</published><updated>2011-10-24T13:23:25.626-07:00</updated><title type='text'>kwiatki bratki i fiołki</title><content type='html'>kwiatki oczywiście studenckie :)&lt;br /&gt;dziś wpadłaś w zachwyt czytając jedną z prac. cytat więc w całości po przetłumaczeniu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;temat pracy: najlepszy sposób pozbycia się złych nawyków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"najlepsze sposoby pozbycia się złego nawyku to:&lt;br /&gt;1. złapać zapalenie płuc - przestaniesz palić, bo martwisz się o swoje zdrowie. nikomu nie życzę.&lt;br /&gt;2. iść na rehabilitację. ludzie, którzy tam pracują, na pewno ci pomogą.&lt;br /&gt;3. jak widzisz kogoś umierającego na raka płuc i ten ktoś jest z twojej rodziny, lub troszczysz się o niego, daje ci to powód do pomyślenia o zakończeniu palenia, bo nie chcesz umrzeć w ten sposób.&lt;br /&gt;4. papierosy niszczą twoje zdrowie"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;koniec pieśni. komentarz zbędny.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-301309801852459949?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/301309801852459949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=301309801852459949&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/301309801852459949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/301309801852459949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/10/kwiatki-bratki-i-fioki.html' title='kwiatki bratki i fiołki'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-687589638869158861</id><published>2011-10-19T04:56:00.000-07:00</published><updated>2011-10-19T04:56:47.573-07:00</updated><title type='text'>ładnie jest</title><content type='html'>nie lubisz zimy...można śmiało powiedzieć nawet, że jej nienawidzisz....jesieni zresztą też nie. siostra słusznie narzeka, że dla ciebie tylko +38 stopni. cokolwiek zimniej nie wchodzi w grę. fakt.....teoretycznie powinnaś się wynieść gdzieś w siną dal. ale nie do tajlandii bo tam tsunami, nie do arabii, bo tam byś musiała siedzieć w domu na tyłku i nie wychodzić....może afryka? tak tak...akademickie rozważania, bo i tak nigdzie się nie ruszysz, bo tylko tu możesz śpiewać, a to właśnie nadaje treść twojemu życiu...&lt;br /&gt;ale z drugiej strony...siedząc w ciepłym pomieszczeniu wyglądasz za okno. i właśnie się zorientowałaś, że przyszła jesień. i akurat masz widok na piękne, żółte, pomarańczowe liście....i wcale nie najpiękniejsze drzewo. a potem myślisz o tej żywej zieleni, która wyłazi na świat i przebija się przez brudne zwały śniegu. i tak naprawdę ten świat jest piękny, niezależnie od pory roku. w domu, gdzie jest ciepło nie ma to aż takiego znaczenia....nawet padający deszcz ma swój urok....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-687589638869158861?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/687589638869158861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=687589638869158861&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/687589638869158861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/687589638869158861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/10/adnie-jest.html' title='ładnie jest'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3085583267621962429</id><published>2011-10-04T11:48:00.000-07:00</published><updated>2011-10-04T11:48:35.256-07:00</updated><title type='text'>opowieść o zwykłym szaleństwie...:)</title><content type='html'>wsiada taki człowiek na rower i za każdym razem sobie obiecuje, że to już ostatni raz szalał, że od następnego razu już będzie grzecznie i statecznie jeździł, jak na starszą panią i poważną do tego, przystało....a gdzie tam? każdy kolejny raz kończy się tak samo. włącza się taki mały świrek, który lubi prędkość...kurka no.....stare głupie i nie rośnie.....pomijając już wiek i inne takie, rower turystyczny nie nadaje się do takich durnych ewolucji, wchodzi w zakręt jak dojna krowa i jest do statecznej jazdy.....efekt oczywisty, ale straty niewielkie....jakieś tam jedno, czy dwa zadrapania, spodnie do prania i przefasonowany koszyczek....pffff....też mi straty. i znowu sobie obiecałaś, że to ostatni raz takiej jazdy, że trzeba grzecznie i przykładnie, nie za szybko, nie pchać się, przepuszczać samochody, które cię nie widzą i nie zaczepiać pań, które właśnie znalazły najlepsze miejsce na obgadywanie sąsiadów na, jakże wygodnej, ścieżce rowerowej....&lt;br /&gt;p.s.1 - tak, bachorek, wiem. opowieści o zwykłym szaleństwie były jedyne i niepowtarzalne - czeskie. ale nadal twierdzę, ze urok miały tylko w wersji pisanej. film był do doopy. wyobraźnia jest lepsza...&lt;br /&gt;p.s.2 - uroczyście i obłudnie obiecuję jeździć, jak własny prywatny mąż już lat temu wiele przykazał - w długim rękawie i długich spodniach....tylko dzięki temu straty były takie małe....:D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3085583267621962429?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3085583267621962429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3085583267621962429&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3085583267621962429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3085583267621962429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/10/opowiesc-o-zwykym-szalenstwie.html' title='opowieść o zwykłym szaleństwie...:)'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-7498881362875515142</id><published>2011-09-27T13:00:00.000-07:00</published><updated>2011-09-27T13:00:38.960-07:00</updated><title type='text'>brać studencka, niewyczerpane źródło dobrych pomysłów</title><content type='html'>każdego roku, zaczynając zajęcia z nowymi grupami zastanawiasz się, czym zaskoczą cię tym razem. jakie nowe metody "nic-nie-robienia" wynaleźli? jakie też kwiatki w znajomości języka się pokażą? jakie nowe sposoby ściągania zaprezentują? za każdym razem sądzisz, że znasz już wszystkie, a jednak potrafią cię zaskoczyć.&lt;br /&gt;od 3 lat rekord ściągania należy do studentki 1 roku zaocznego &amp;nbsp;-100 słówek zapisanych maczkiem na naklejce od małej (0,5 l.) wody. chwilowo nikt jej nie przebił.&lt;br /&gt;jednak ustanowiony został właśnie nowy rekord ciekawych tłumaczeń. do tej pory nie do pobicia było: skręcił staw skokowy - sprained jumping pond. fakt, że tak świetne tłumaczenie osiągnięte zostało z drobną pomocą programu "translator". swoją drogą, gratulacje i pozdrowienia dla twórców i użytkowników programu - to oni w końcu dostarczają ci rozrywki....&lt;br /&gt;wczorajszy rekord osiągnięty został jednak bez pomocy tego programu. "najpierw chirurdzy nastawili kość..." - "first grey's anatomy.....". absolutny rekord, którego raczej długo nikt nie pobije. chociaż...może się mylisz. jeszcze w tym roku nie było prac pisemnych....wszystko przed nami :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-7498881362875515142?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/7498881362875515142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=7498881362875515142&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7498881362875515142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7498881362875515142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/brac-studencka-niewyczerpane-zrodo.html' title='brać studencka, niewyczerpane źródło dobrych pomysłów'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-1874340594797349602</id><published>2011-09-22T12:10:00.000-07:00</published><updated>2011-09-22T12:10:11.065-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - última parte</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;ostatni dzień spędzony w mexico city na szybkim zwiedzaniu i panoramie miasta z czterdziestego któregoś piętra…..i powrót do domu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RGa3z4V6um8/TnuHAEctRYI/AAAAAAAAAKM/BEV_ohpKxHw/s1600/DSCF1245.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-RGa3z4V6um8/TnuHAEctRYI/AAAAAAAAAKM/BEV_ohpKxHw/s320/DSCF1245.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-A96oLDpFN3Y/TnuHC7OrccI/AAAAAAAAAKQ/ef2e99J3ETU/s1600/DSCF1251.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-A96oLDpFN3Y/TnuHC7OrccI/AAAAAAAAAKQ/ef2e99J3ETU/s320/DSCF1251.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;czy ja już mówiłam, że maňana? pewnie mówiłam &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; wydawało by się, że już nic więcej nie może się zdarzyć. nic bardziej mylnego… rano pod hotel w mexico city podjeżdża autokar o czasie i dowozi nas we właściwe miejsce na lotnisko….udaje nam się bezboleśnie odprawić, wsiąść do samolotu, wystartować i dolecieć do madrytu. w czasie przed odlotem niektórzy kupują ostatnie prezenty tequillowe dla krewnych i znajomych królika…i to chyba był błąd dnia….&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;dopiero w madrycie okazuje się, że przejście przez tranzyt nie oznacza braku kontroli celnej, czyli wszelkie nie ofoliowane płyny nie przejdą….1,5 godziny spędzone na załatwianiu możliwości przejścia z torbami zamkniętymi przy pomocy „paryżanki” owocują wyciągnięciem kilku bagaży nadanych już meksyk- warszawa i przerzucenie ich na madryt-warszawa….okazuje się, że iberia ma każdego poranka tę samą polkę związaną z zakupami dokonanymi w mexico city. udaje się wszystko pomyślnie załatwić sprawę, ci, którzy mają zalakowane towary zostawiają je w bagażu podręcznym i biegniemy z inwazją wiwatową na madryt. biegniemy jest właściwym określeniem bo zwiedzenie takiej ilości rzeczy, które chciałybyśmy zobaczyć w tak krótkim czasie graniczy z cudem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kKx4KV9HRa4/TnuHvWyqOzI/AAAAAAAAAKU/13FfVe62pG8/s1600/DSCF1278.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-kKx4KV9HRa4/TnuHvWyqOzI/AAAAAAAAAKU/13FfVe62pG8/s320/DSCF1278.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&amp;nbsp;nie sprawia jednak to takiej radości, jaką powinno. miejsce jest piękne, ale zasypianie w każdym momencie, kiedy siadamy psuje radość. Sunące metrem śpiące chórzystki to widok śmieszny, ale po 11 godzinach lotu zrozumiały….&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;nasze „ale meksyk” wraca do nas w momencie, gdy trzeba przejść przez kontrolę i pierwszy „prezent„ zostaje wylany a przejście kolejnych zablokowane. po długich dyskusjach z nieustępliwymi celnikami udaje się jednak zachować towary…wydawałoby się, że teraz już tylko rozbity samolot i zagubienie bagażu jednocześnie może przebić dotychczasowe przeżycia….&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;w samolocie ścisk i tłok, niemożność zapakowania bagaży, ale teraz wywołuje to już tylko wybuchy śmiechu, które milkną, gdy chór zasypia chwilę po starcie….&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;zakończenie wyjazdu za to następuje z hukiem. w postaci cytatu mamusi:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;„jadę po ciebie we wściekłym korku a tu widzę karetki, saperów i w oddali błyskające straże pożarne…wasza godzina lądowania….wiesz, co pomyślałam? walnęliście o glebę. rozmawiałam, czekając na was, z mamą s. i pomyślała to samo”. KOCHANA MAMUSIU, PO TYM WSZYSTKIM, CO PRZESZŁAŚ, MOJEJ CHOROBIE, STARCIU Z TIREM I ŚMIERCI MOJEGO MĘŻA, NIE POWINNAŚ JUŻ NIGDY WIĘCEJ MYŚLEĆ, ŻE MOŻESZ MNIE STRACIĆ. NA SZCZĘŚCIE TAK SIĘ NIE STAŁO :3&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dowiadujemy się z telefonów najbliższych po wylądowaniu, że na lotnisku jest alarm bombowy i nie wiedząc jeszcze, co mogli poczuć, dostajemy histerycznych ataków śmiechu…. na koniec nie doleciał kolejny bagaż…..ale meksyk&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;co za podróż? to już pierwsze eurotreff z panem wilczkiem, próbą w rawie mazowieckiej i sześcioma awariami autokaru nie było takim „meksykiem”….ale i tak chcemy tam wrócić &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-1874340594797349602?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/1874340594797349602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=1874340594797349602&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1874340594797349602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1874340594797349602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-ultima-parte.html' title='ale meksyk - última parte'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-RGa3z4V6um8/TnuHAEctRYI/AAAAAAAAAKM/BEV_ohpKxHw/s72-c/DSCF1245.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-7053335617507887326</id><published>2011-09-21T11:39:00.000-07:00</published><updated>2011-09-21T11:39:19.649-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 9</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;festiwal się zakończył….koniec podatku manany, koniec oczekiwania na to, aż coś się zacznie dziać. w ramach dodatkowego zwiedzania, bo to jedyna okazja, żeby zobaczyć meksyk przecież, postanawiamy wybrać się nad morze do veracruz…..ale ta piekna meksykańska pogoda ….zapowiedzieli huragan w okolicach veracruz w dniach naszego pobytu…no żesz, co ten architekt świata ma do nas??????&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;okazuje się jednak, że wszelkie oznaki mówią o huraganie, ale udaje nam się z nim nie spotkać. chociaż przy naszym farcie w tej podróży wszystko by było możliwe….po wielogodzinnej podróży docieramy do jej celu, jest jednak już za późno na plażowanie i zwiedzanie. planujemy następny dzień zacząć od kąpieli w morzu, a reszta później…..i budzi nas rano….deszcz….:(&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;decydujemy się jednak na wyjście, tym bardziej, że powoli przechodzi . po drodze do akwarium i więzienia &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; idziemy pomoczyć nogi w zatoce meksykańskiej. w końcu, niezależnie od pogody, żadna z nas jeszcze tego nigdy nie miała okazji zrobić….plaża jest….hmmmm….no, jak by to powiedzieć….czarna. nie wnikajmy, czy to piasek, czy błoto, czy cokolwiek innego, nie oszukujmy się jednak, w polsce z takiej plaży uciekłabyś z krzykiem….tu jednak sesja fotograficzna trwa…biedne meksykańce mają przedstawienie nie z tej ziemi, jak białe polki pajacują przybierając najlepsze pozycje….a nie wiedzą, że druga część przedstawienia będzie, jak te same pajacyki przyjdą po południu do kąpieli….w sumie, powinni nam za taką rozrywkę zapłacić &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dUXutnEvqqc/TnoujuIb3zI/AAAAAAAAAKE/i-JpUAH3Bho/s1600/DSC05543.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="182" src="http://4.bp.blogspot.com/-dUXutnEvqqc/TnoujuIb3zI/AAAAAAAAAKE/i-JpUAH3Bho/s320/DSC05543.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r800l0JGao0/TnovMlsuaPI/AAAAAAAAAKI/_lBiP2Xf2d4/s1600/DSC05518.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-r800l0JGao0/TnovMlsuaPI/AAAAAAAAAKI/_lBiP2Xf2d4/s320/DSC05518.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Warto było jechać tyle kilometrów &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-7053335617507887326?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/7053335617507887326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=7053335617507887326&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7053335617507887326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7053335617507887326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-9.html' title='ale meksyk - parte 9'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dUXutnEvqqc/TnoujuIb3zI/AAAAAAAAAKE/i-JpUAH3Bho/s72-c/DSC05543.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-7778595170298797457</id><published>2011-09-20T06:58:00.000-07:00</published><updated>2011-09-20T06:58:28.603-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 8</title><content type='html'>to już ostatni dzień festiwalu. w planach wielki wspólny koncert i przyjęcie pożegnalne (dawno przyjęcia nie było :))&lt;br /&gt;niestety, panu dyrygentowi ze szwajcarii udało się przeforsować wersję: śpiewamy utwory wspólne, te które wzajemnie sobie przesyłaliśmy (zapomniał dodać, że te, które zna tylko chór, który wysyłał swój utwór)....śpiewamy na lalala....w najlepszym przypadku....w najgorszym olewamy sprawę i w tym całym tłumie chóralnym nie śpiewamy wcale...i tak nikt nie zauważy....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/6MOS5mRcMBY/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6MOS5mRcMBY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/6MOS5mRcMBY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;manany też już wszyscy mają powoli dosyć. kolejne godziny oczekiwania na własne wejście do zaśpiewania dwóch utworów.....tak, kochasz "miasto aniołów", ale i tak je schrzaniłaś tym razem....:( jakoś takie bez uroku żadnego....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/qb0rCgAErBQ/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qb0rCgAErBQ&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/qb0rCgAErBQ&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;i czekanie na wejście, kiedy wszystkie chóry razem mają zaśpiewać, podnoszenie się, przejście do korytarza i tam czekanie....to, jak z tym chłopcem, co wołał "wilki"....po jakimś czasie przestajecie się podnosić na wezwanie...inna natura.....mimo wspaniałej atmosfery na festiwalu, niesamowitych ludzi, których poznaliście, inny sposób funkcjonowania daje wam się mocno we znaki i oznacza spore zmęczenie.....ale w perspektywie jeszcze wieczorne przyjęcie i przed wami wyjazd do veracruz i kilka dni, które możecie spędzić jak chcecie, jeśli przestawicie się na własny sposób funkcjonowania, a manana jest przecież wygodna....ale to jutro....&lt;br /&gt;dziś impreza. wspaniale przygotowane przyjęcie, znów mariachi, znów tańce, wspaniałe jedzenie (tym razem :)) i rozmowy z poznanymi przyjaciółmi, wspólne zdjęcia, rozmowy o kolejnych spotkaniach, wymienianie się adresami....to zdecydowanie element każdego festiwalu, który jest jednym z milszych, bo zdajecie sobie sprawę, że coś się kończy, ale jednocześnie nowe przyjaźnie i wasza przyszłość szykuje się do nadejścia&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BVLRLptN2tU/TnibvOStjNI/AAAAAAAAAKA/ItMUa4VA7O0/s1600/10092011038.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-BVLRLptN2tU/TnibvOStjNI/AAAAAAAAAKA/ItMUa4VA7O0/s320/10092011038.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;bardzo niecierpliwie czekasz, co ta przyszłość przyniesie....przeszłość minęła, teraz nowe doświadczenia, a z natury jesteś bardzo ciekawska i się nie możesz doczekać, co też wielki architekt zaplanował na ciąg dalszy przygody...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-7778595170298797457?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/7778595170298797457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=7778595170298797457&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7778595170298797457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7778595170298797457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-8.html' title='ale meksyk - parte 8'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-BVLRLptN2tU/TnibvOStjNI/AAAAAAAAAKA/ItMUa4VA7O0/s72-c/10092011038.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4242155492565476556</id><published>2011-09-18T07:13:00.000-07:00</published><updated>2011-09-18T07:13:32.865-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 7</title><content type='html'>wreszcie wyczekiwany dzień, kiedy to mamy pojechać do mexico city i zobaczyć stolycę :) wyjazd bladym świtem, ale parę kilometrów jest, to wychodzimy z założenia, że dośpimy w autokarze. &amp;nbsp;niektórzy z nas posiadają talent do zasypiania w nim bez problemów i o każdej porze dnia i nocy....&lt;br /&gt;po drodze jednak jedziemy obejrzeć piramidy słońca i księżyca tehotihuacan. tam też ma być zrobione wspólne zdjęcie wszystkich uczestników festiwalu (nie przychodzi nam do głowy, że wspólne zdjęcie będzie formatu tychże piramid i dołoży nam problem w postaci przewiezienia go samolotem). dojeżdżamy na miejsce i szczękając zębami z zimna w tym ciepłym kraju idziemy wszyscy w stronę piramid.&lt;br /&gt;okazuje się, że nie najmniejsze to dzieła sztuki. za nami biegają świńskim truchtem panowie, próbujący nam wcisnąć niezbędne nam pamiątki za "dobrą cenę, prawie darmo".....swoją drogą ciekawe, skąd się panowie polskiego nauczyli i jakim sposobem tak szybko się zorientowali, że to właśnie jest nasz rodzimy język.....najgorsze, co można było zrobić, to zainteresować się jakąś z proponowanych przez panów pamiątek. wtedy już jak przyklejeni gotowi są z nami wspinać się na piramidy...&lt;br /&gt;wejście strome, wszyscy z lękiem wysokości patrzą z niepokojem. wejście, to wejście, kto cię tylko stamtąd zdejmie? hmmmmm.....decydujesz się jednak, podobnie jak większość obecnych, na wejście. zejściem będziesz martwić się później. przecież nie można być przy piramidach w meksyku i nie wejść na nie.....&lt;br /&gt;pod piramidą księżyca udaje ci się wreszcie zrobić wspólną fotkę z ulubiony dyrygentem z brazylii....swoją drogą fajnie, bo facet już pakuje walizki na przyjazd z chórem do polski.....dobrze dobrze, was w brazylii też jeszcze nie było.....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MjAw9DoKB18/TnX310lmENI/AAAAAAAAAJs/Qok6ao34N5A/s1600/DSCF1086.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-MjAw9DoKB18/TnX310lmENI/AAAAAAAAAJs/Qok6ao34N5A/s320/DSCF1086.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VZR7up9QjYE/TnX36d_uybI/AAAAAAAAAJw/4mkJs5nFuTY/s1600/DSCF1099.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-VZR7up9QjYE/TnX36d_uybI/AAAAAAAAAJw/4mkJs5nFuTY/s320/DSCF1099.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lwxYv6S8CUI/TnX39gfBkuI/AAAAAAAAAJ0/WTys_3LFyGk/s1600/DSCF1105.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-lwxYv6S8CUI/TnX39gfBkuI/AAAAAAAAAJ0/WTys_3LFyGk/s320/DSCF1105.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yohOpLPhm4s/TnX4BOLjhHI/AAAAAAAAAJ4/HvfRZC5lkhs/s1600/DSCF1108.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-yohOpLPhm4s/TnX4BOLjhHI/AAAAAAAAAJ4/HvfRZC5lkhs/s320/DSCF1108.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;po piramidach i wspólnej fotce czas na jazdę do bazyliki matki boskiej z guadelupe, bo zwiedzanie mexico city wiadomo, że już się wściekło, bo czasu nie starczy.&lt;br /&gt;chwila zwiedzania, zdjęcie z kolosalnym pomnikiem naszego papieża i msza z koncertem w kościele.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FmSgX-Td1iI/TnX4u9uMIKI/AAAAAAAAAJ8/DYEXRXyt_M0/s1600/DSCF1122.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-FmSgX-Td1iI/TnX4u9uMIKI/AAAAAAAAAJ8/DYEXRXyt_M0/s320/DSCF1122.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;ponieważ wiadomo już, że czasu na kupowanie pamiątek nie będzie, słomka krokiem kojota wymyka się w trakcie kazania z kasą w garści "na siusiu" i leci kupić wam pamiątki :) wraca, skubana, akurat na koniec kazania :)&lt;br /&gt;jak od początku wyjazdu "szybko szybko", 20 minut na lunch po to, by potem znowu na coś czekać. trudno, przetrwamy...w końcu szybki mcd jest wszędzie...&lt;br /&gt;potem jakiś dziwny koncert organizowany przez związek pracowników edukacji. i po raz pierwszy w trakcie tego wyjazdu żaden z zespołów nie korzysta z zaproszenia po koncercie na kolejną fetę i słuchanie mariachi. chyba powoli zmęczenie zaczyna dopadać wszystkich, w końcu festiwal trwa już kilka dni a tego konkretnego dnia wstaliśmy bardzo wcześnie. nie wiadomo, czy organizatorzy obrazili się, czy nie, ale my jedziemy do puebla z postanowieniem, że jeszcze przed wyjazdem obejrzymy jednak mexico city.......&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4242155492565476556?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4242155492565476556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4242155492565476556&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4242155492565476556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4242155492565476556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-7.html' title='ale meksyk - parte 7'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-MjAw9DoKB18/TnX310lmENI/AAAAAAAAAJs/Qok6ao34N5A/s72-c/DSCF1086.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2911258707540632799</id><published>2011-09-17T11:14:00.000-07:00</published><updated>2011-09-17T11:14:26.370-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 6</title><content type='html'>kolejne dwa dni powinny być bardzo podobne, a były wręcz skrajnie różne....wtorek koncert w typowym meksykańskim miasteczku libres. w kościele. miasteczko tak typowe, jak widuje się na filmach i obrazkach. tego oczekiwałaś po widoczkach meksykańskich. &amp;nbsp;kościół jak kościół, ale po raz pierwszy w życiu widziałaś tak zimną publiczność. niby klaskali, ale to wszystko jakieś takie bez życia. bardzo trudno się w związku z tym w takim miejscu śpiewało.... wynagrodził to potem koteczek, a może koteczka...malutkie, szare, z ogonkiem w górze (płeć nieznana, bo pod ten ogonek nie zaglądałyśmy), które bardzo chciało, żeby go głaskać i tulić...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sMidT-iUKPU/TnTaOETOjdI/AAAAAAAAAJU/5FcbXkRJNpc/s1600/DSC03012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://2.bp.blogspot.com/-sMidT-iUKPU/TnTaOETOjdI/AAAAAAAAAJU/5FcbXkRJNpc/s320/DSC03012.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;kotek chyba jednak chłopcem był, bo jak widać na obrazku, za miłość i przytulanie odwdzięczył się zaglądaniem w cycki. bluzki do tego prowokują, ale on chciał się tam cały schować i iść z tobą do domu....słomka by nie dała....a królewicz charles w warszawie zjadłby na śniadanie....ale taki słodki był, że nie straszny wam był potencjalny ochrzan za spóźnienie...&lt;br /&gt;mieszkańcy libres okazali się jednak otwarci i przemili na późniejszej kolacji i kolejnej zabawie z mariachi....szkoda tylko, że nie mieli tyle uśmiechu w trakcie koncertu...ale wieczorem już znowu tańce i śpiewy.....szczególnie jeden muzyk śpiewający właściwe dźwięki, jakie powinien zaśpiewać mariachi....ale chyba tak naprawdę niewielu osobom ta kilometrowa różnica przeszkadzała....w końcu - nie wszystkich pan bozia pokarał słuchem absolutnym....niskość dźwięku rzecz względna, można się wyłączyć....niestety, na trąbki nie da się wyłączyć....trauma na całe życie....znajdź tylko tę sygnałówkę, która gdzieś w domu leży, to się na niej zemścisz....nigdy więcej trąbek...poziom decybeli równy poziomowi przy lądowaniu promu kosmicznego, a bardziej drażniący......&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_UTUjCDS9dI/TnTd6Yw3MQI/AAAAAAAAAJY/npxt7nzrNE4/s1600/DSC04708.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-_UTUjCDS9dI/TnTd6Yw3MQI/AAAAAAAAAJY/npxt7nzrNE4/s320/DSC04708.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;(fotka dołączona za niechętną zgodą autorki "bo takie nieobrobione" :)))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzień następny zapowiadał się bardzo podobnie (zresztą dlatego są razem w jednym wpisie, zresztą ile notek może być o jednym wyjeździe???!!!! jeszcze zostaną 3) :)&lt;br /&gt;okazało się, że się tylko i wyłącznie tak zapowiadał. ich jedyne podobieństwo podobało na koncercie w kościele....i repertuarze do tego koncertu.&lt;br /&gt;bo miasteczko cuautla przywitało nas opcją przebierania się w jakiejś szkole. a ponieważ nie chciało nam się biegać po schodach, dokonałyśmy tej czynności przy samym wejściu. znowu widownia zadowolona była :) ale zaraz, po kolei....w drodze spotkałyśmy przemiłą parę: pana popocatepetl i panią iztaccihuatl. pan dymił jak wulkan, a pani spokojna :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-02GT_Qdp2nw/TnTf1MfNJKI/AAAAAAAAAJc/7r80h5O_m60/s1600/DSCF1055.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-02GT_Qdp2nw/TnTf1MfNJKI/AAAAAAAAAJc/7r80h5O_m60/s320/DSCF1055.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;(na fotce pan po lewej - widać jak dymi, pani po prawej :) za plecami autorki oczywiście)&lt;br /&gt;potem przemiły lunch w szkole podstawowej. podany tak, jak to w szkole meksykańskiej, na zewnątrz, przy basenie, pani piekła przy nas tortille....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AEVd-JJMF64/TnThqF4nE4I/AAAAAAAAAJg/G-Wo0WKfbVA/s1600/IMG_0248.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-AEVd-JJMF64/TnThqF4nE4I/AAAAAAAAAJg/G-Wo0WKfbVA/s320/IMG_0248.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;potem panowie nieopatrznie powiedzieli, że możemy się wykąpać w basenie....nie przewidzieli co się stanie...żadna z nas kostiumu nie posiadała, ale było tak pięknie ciepło i słonecznie, że po krótkim moczeniu nóg pojedynczo w bieliźnie dałyśmy panom przedstawienie, jak dzieci (w większości dorosłe) bawią się w baseniku :P&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gaNtnxoAP5E/TnTin4_jRfI/AAAAAAAAAJo/XPO4bXllGvU/s1600/IMG_0255.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-gaNtnxoAP5E/TnTin4_jRfI/AAAAAAAAAJo/XPO4bXllGvU/s320/IMG_0255.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;(moczenie nóg dozwolone, zdjęcia z kąpieli wycięte przez cenzurę :)))&lt;br /&gt;po kąpieli koncert. niektórzy zadawali trudne pytania, typu: czy też masz mokre majtki? pytanie zadane przed wyjściem na scenę. mina kasi o. po udzielonej, zgodnej z prawdą odpowiedzi (nie mam wcale) - bezcenna :D&lt;br /&gt;i jakże inny koncert, a właściwie ta atmosfera. uśmiechnięta, żywo reagująca publiczność to to, dlaczego chce się śpiewać i człowiek gotów jest śpiewać przez wiele wiele godzin. późniejsze gratulacje w języku hiszpańskim (czort z językiem :)))) i prośby o autografy (!) dają siłę i chęć na kolejne 90 lat śpiewania. żeby każda publiczność taka była....dwa różne miejsca, te same koncerty, a jakże odmienne......&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2911258707540632799?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2911258707540632799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2911258707540632799&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2911258707540632799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2911258707540632799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-6.html' title='ale meksyk - parte 6'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-sMidT-iUKPU/TnTaOETOjdI/AAAAAAAAAJU/5FcbXkRJNpc/s72-c/DSC03012.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-1590827671689644955</id><published>2011-09-16T06:55:00.000-07:00</published><updated>2011-09-16T06:58:12.243-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 5</title><content type='html'>ważna wiadomość powinna się ty znaleźć już wczoraj...cóż, wiek nie ten i skleroza dokucza...walizki dojechały :) i to w całości :)&lt;br /&gt;trochę wolnego zaowocowało spacerem do centrum, wszak drogę już znamy na pamięć i kolejnymi zakupami....oj, rośnie ten nadbagaż w walizkach, rośnie.....i oczywiście szybką kąpielą w basenie po powrocie. udało się też zaprzyjaźnić z panią sprzątającą pokoje. swoją drogą, jak one to robią, że nie ma nas pół dnia w pokojach, a wchodzą sprzątać w momencie, kiedy do tych pokojów wracamy.....czujnik jakiś mają, kiedy najwygodniej poprzeszkadzać? ale pani bardzo miła przybiegła na basen powiedzieć, że ktoś do ciebie dzwoni....olałaś ktosia, bo pewnie nadal numer nieznany :D&lt;br /&gt;dziś też koncert teatralny. w miasteczku zwanym puebla znajduje się teatr miejski i tam chóry festiwalowe koncertują. my z kolumbią :) najpierw my, potem kolumbia a jeszcze potem wspólne zaśpiewanie "que chula es puebla", który chór mniej to umiał zaśpiewać? ciężko powiedzieć, my chociaż mamy wytłumaczenie, że język nie ten :p...swoją drogą nadal nie wiesz, co znaczy "chula"...ha! jest&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4a443d; font-family: Arial, Verdana, Tahoma; font-size: 11px; line-height: 14px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="definicja" style="clear: right; font-weight: bold; margin-bottom: 2px; margin-top: 2px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: cyan; font-weight: bold;"&gt;»&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: cyan;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="typ_opis" style="color: cyan; font-weight: bold;"&gt;prz&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;span class="typ_opis" style="font-weight: bold;"&gt;ymiotnik&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="typ_opis" style="font-weight: bold;"&gt;(r. żeński)&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: cyan;"&gt;&lt;a href="http://megaslownik.pl/slownik/polsko_hiszpanski/,rubaszna" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;rubaszna&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;;&amp;nbsp;&lt;a href="http://megaslownik.pl/slownik/polsko_hiszpanski/,szelmowska" style="text-decoration: none;"&gt;szelmowska&lt;/a&gt;;&amp;nbsp;&lt;a href="http://megaslownik.pl/slownik/polsko_hiszpanski/,bezwstydna" style="text-decoration: none;"&gt;bezwstydna&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="definicja" style="clear: right; font-weight: bold; margin-bottom: 2px; margin-top: 2px; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: cyan;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;»&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="typ_opis" style="font-weight: bold;"&gt;przymiotnik&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="typ_opis" style="font-weight: bold;"&gt;(r. żeński)&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://megaslownik.pl/slownik/polsko_hiszpanski/,fajna" style="text-decoration: none;"&gt;fajna&lt;/a&gt;;&amp;nbsp;&lt;a href="http://megaslownik.pl/slownik/polsko_hiszpanski/,%C5%82adna" style="text-decoration: none;"&gt;ładna&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="podkategoria" style="margin-left: 5px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: cyan;"&gt;(kat.:&lt;/span&gt; potoczny)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;miało być chyba drugie znaczenie, ale pierwsze fajniejsze :) szczególnie ta bezwstydna :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-A1K6Tc6XHU0/TnNTzr-VZWI/AAAAAAAAAJM/fygjhNtzHew/s1600/DSC02875.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://1.bp.blogspot.com/-A1K6Tc6XHU0/TnNTzr-VZWI/AAAAAAAAAJM/fygjhNtzHew/s320/DSC02875.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;dwóch muzycznie wykształconych satyrów robiło muppet show na balkonie w trakcie próby, a kilku chórzystkom nie udało się dobiec na wspólne wykonanie :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--BdwpdPzcHY/TnNUVi-ONjI/AAAAAAAAAJQ/1899vNKe1F4/s1600/DSC02871.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://1.bp.blogspot.com/--BdwpdPzcHY/TnNUVi-ONjI/AAAAAAAAAJQ/1899vNKe1F4/s320/DSC02871.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;ale i tak fajnie było :D&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #a8ab8f; font-family: Arial, Verdana, Tahoma;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 11px; line-height: 14px; text-transform: uppercase;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4a443d; font-family: Arial, Verdana, Tahoma; font-size: 11px; line-height: 14px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-1590827671689644955?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/1590827671689644955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=1590827671689644955&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1590827671689644955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1590827671689644955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-5.html' title='ale meksyk - parte 5'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-A1K6Tc6XHU0/TnNTzr-VZWI/AAAAAAAAAJM/fygjhNtzHew/s72-c/DSC02875.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-1981497428345555196</id><published>2011-09-15T12:34:00.000-07:00</published><updated>2011-09-15T12:34:41.905-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 4</title><content type='html'>niedziela. dzień wolny, dzień święty....więc msza a na niej wspólne wykonanie wielu wielu utworów. trzymamy z kasią o. kciuki "a może uda się zaśpiewać fortunę"....nie udało się :( ale za to cała reszta pojechała.....problem polegał na tym, że zgodnie z przewidywaniami chóry do tego śpiewania były średnio gotowe i miały pewien problem: nie patrzyły na misia altieriego stojącego na ambonie i &amp;nbsp;machającego łapkami...to tylko my przećwiczone przez lata, że w dyrygenta podczas pracy patrzy się jak w obrazek święty :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IeOXqS2vz3Y/TnJPH3WaxoI/AAAAAAAAAI8/W25_pAdevq8/s1600/DSC04906.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-IeOXqS2vz3Y/TnJPH3WaxoI/AAAAAAAAAI8/W25_pAdevq8/s320/DSC04906.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;potem miał być dzień wolny, nie przewidziano jednak, że musimy się przebrać z naszych pingwinich strojów. ale również przyuczone latami dałyśmy meksykanom przedstawienie przebierając się przed kościołem. dla nas to minuta :) w końcu już kiedyś wpakowałyśmy się ze słomką do autokaru na jakimś ślubie informując kierowcę, że musimy się gdzieś przebrać :) zaprawione w bojach jesteśmy, dziedziniec kościoła to żaden problem :)&lt;br /&gt;rajd po sklepach w poszukiwaniu pamiątek i próby zakupu czegoś jadalnego w meksykańskich sklepach. udało nam się wykazać i zjeść większy lunch niż przewidywaliśmy w związku z nieznajomością meksykańskich zasad. chcieliśmy we czwórkę kupić na próbę jakieś coś, czego nazwy nie znam a do tego pani zaproponowała różne sosy. ponieważ każdy lubi coś innego wzięłyśmy kartonik (milion razy cieńszy od tego, na którym nad morzem dają ociekające tłuszczem frytki), potem drugi i widzimy, jak pani robi się biała, czerwona, zielona i dziwnie macha rączkami.....niestety nie speak english....co oznacza, że należy poćwiczyć swój hiszpański....okazało się, że papierki pani ma wyliczone do pokarmów...trzeba było kupić drugie coś, w czym nie bardzo wiadomo co było i nie bardzo wiadomo, jak się nazywało...na szczęście nie było bardzo drogie a za to było jadalne...uffff.....no i po takim treningu w języku hiszpańskim łatwo już było poprosić policajów o wspólną fotkę&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--RC6znMJakw/TnJR5dmxd2I/AAAAAAAAAJA/se8MaFEwzUI/s1600/DSCF0986.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/--RC6znMJakw/TnJR5dmxd2I/AAAAAAAAAJA/se8MaFEwzUI/s320/DSCF0986.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;a potem pamiątkowe nagranie wszystkich chórów....po dwa utwory i najwięcej czasu nagrywał gospodarz, który nie mógł się uporać ze swoimi utworami....po kilku godzinach, propozycja pana z chóru z puerto rico brzmiąca: "ja już się nauczyłem. wy też? to może zaśpiewamy za nich" wydawał się być kusząca :)))) jednak poradzili sobie i wściekle głodni (swoją drogą, czekanie na oficjalne kolacje stało się regułą i nasze żołądki skutecznie mogły nam akompaniować) pojechaliśmy na kolejną fetę - przyjęcie powitalne :) manana, czyli znane nam już czekanie na oficjeli jakoś już nam nie przeszkadzało a mariachi, tym razem całkiem nieźli pozwolili nam miło spędzić czas :) a gloria wykończyła swoim tańcem biednego mariachiego :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WSrdv5uYAno/TnJSyhdT7xI/AAAAAAAAAJI/cHzNoCPBu2M/s1600/IMG_0193.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-WSrdv5uYAno/TnJSyhdT7xI/AAAAAAAAAJI/cHzNoCPBu2M/s320/IMG_0193.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-t5TEicyEN7c/TnJSbYl83uI/AAAAAAAAAJE/C14HNr5Hk4E/s1600/IMG_0196.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-t5TEicyEN7c/TnJSbYl83uI/AAAAAAAAAJE/C14HNr5Hk4E/s320/IMG_0196.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-1981497428345555196?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/1981497428345555196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=1981497428345555196&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1981497428345555196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1981497428345555196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-4.html' title='ale meksyk - parte 4'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-IeOXqS2vz3Y/TnJPH3WaxoI/AAAAAAAAAI8/W25_pAdevq8/s72-c/DSC04906.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2209154394830426713</id><published>2011-09-14T12:45:00.000-07:00</published><updated>2011-09-14T12:45:32.999-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 3</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;w trzecim dniu pobytu wreszcie czeka na nas faktyczne otwarcie festiwalu, spotkania z wierchuszką, początek dyplomów, które potem trzeba będzie przewieźć jakoś do domu (czyli kolejny dodatkowy bagaż) i pierwsza meksykańska fiesta…..&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;do burmistrza jednak okazuje się, że z każdego zespołu może wejść tylko 10 osób, pozostałe idą pouprawiać „chopping”. ale wejście nie jest takie łatwe, bo&amp;nbsp; najpierw strażnicy muszą się upewnić, czy aby na pewno mamy prawo tam przebywać. Jak już się udaje, to góra przemów, przywitań, podziękowań a na koniec Haendel po raz pierwszy w międzynarodowym składzie…..&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZruoJSFd3mg/TnECLT3fj-I/AAAAAAAAAIg/rjNB_2YpUVw/s1600/DSC04241.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZruoJSFd3mg/TnECLT3fj-I/AAAAAAAAAIg/rjNB_2YpUVw/s320/DSC04241.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;a później już piękne miasteczko zapotitlan salinas, gdzie każdy zespół we wspaniałej atmosferze śpiewał dwa utwory, wszyscy tańczyli i przebierali nogami w oczekiwaniu na „lunch wśród kaktusów”…to tam chyba miała miejsce rozmowa z basią t. na temat posiadania super ślicznej jaszczurki (naklejonej na lapka) i bezcenne pytanie basi: o rany, żywą masz?&amp;nbsp; &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;J&lt;/span&gt; a wydawało by się, że nie blondynka &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;jak już udało się wspiąć na wielką górę, która rosła z każdym krokiem wygłodzonych zespołów, nagroda była wspaniała. po raz pierwszy spróbowaliśmy meksykańskiego mole, tam kurczak to małe miki, ale mole, czyli sosik czekoladowy do tego kurczaka….mmmmmmm…… muzyka i tańce do późnego wieczora…przednia zabawa. nasza nowa przyjaciółka gloria poduczała nas tańczyć, ale pani, bądź co bądź 60letnia miała do tego kondycję lepszą niż my wszyscy razem wzięci….oj, wstyd wstyd…..&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xSKthyZA5p8/TnEDRp0eXlI/AAAAAAAAAIw/8ZFCoSckFUs/s1600/DSCF0926.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-xSKthyZA5p8/TnEDRp0eXlI/AAAAAAAAAIw/8ZFCoSckFUs/s320/DSCF0926.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TycXHI_fIHg/TnEDPEeWw4I/AAAAAAAAAIs/H7e9IkiqXGg/s1600/DSCF0913.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-TycXHI_fIHg/TnEDPEeWw4I/AAAAAAAAAIs/H7e9IkiqXGg/s320/DSCF0913.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;oh, no właśnie, przy przeglądaniu zdjęć skleroza została pognębiona….farby do twarzy to fajna rzecz, furorę zrobiłyśmy namalowanymi przez naszą artystkę flagami meksyku &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-r3otWvEKwcw/TnED9IDfJnI/AAAAAAAAAI0/NoYJjF5z6fY/s1600/DSCF0901.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-r3otWvEKwcw/TnED9IDfJnI/AAAAAAAAAI0/NoYJjF5z6fY/s320/DSCF0901.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Xo11CQzBIZ4/TnEEEwXw5aI/AAAAAAAAAI4/HzPQ29gffhM/s1600/IMG_0103.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-Xo11CQzBIZ4/TnEEEwXw5aI/AAAAAAAAAI4/HzPQ29gffhM/s320/IMG_0103.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;impreza nas tak nakręciła, że cała podróż z powrotem do hotelu przebiegła pod hasłem śpiewania wszystkiego, co nam do głowy przyszło…chyba nawet „ave maryśka” się tam znalazła….a to dopiero pierwsza feta była….&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;…a continuación&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2209154394830426713?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2209154394830426713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2209154394830426713&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2209154394830426713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2209154394830426713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-3.html' title='ale meksyk - parte 3'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZruoJSFd3mg/TnECLT3fj-I/AAAAAAAAAIg/rjNB_2YpUVw/s72-c/DSC04241.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-5742498326413377652</id><published>2011-09-11T23:58:00.000-07:00</published><updated>2011-09-11T23:58:30.651-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 2</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;poranek bardzo bardzo wczesny, bo to przecież w polsce 7 godzin do przodu, czyli o godzinie trzeciej rano można zacząć żyć. pomijając oczywiście, że przy cenach związanych z używaniem telefonu tak daleko od domu, od tejże godziny trzeciej zaczyna dzwonić „numer prywatny”….pfffff….z panami z telekomunikacji ani innymi reklamami i badaniami rynku rozmawiać nie będziemy, chociaż sen przerywają skutecznie. okazuje się jednak, że sporo osób ma ten problem, bo wujek fejsbuk pęka na czacie od chórzystek, które siedzą w pokojach obok i zmagają się z bezsennością &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;po bezskutecznych próbach zaśnięcia pora założyć „słomkowy” sweterek, co by móc w tym ciepłym klimacie zostać w pidżamce i udać się na poszukiwania porannego napoju bogów. okazuje się, że kawa dostępna jest w automacie przy recepcji (jeszcze dostępna, choć przy ilości uczestników festiwalu już niedługo), więc ślizgając się radości w japonkach po mokrej posadzce po nocnym deszczu wracamy do&lt;span&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;rozkoszowania się kofeinką i komputerkiem. radość psuje trochę brak informacji o zaginionym bagażu, ale przecież to dopiero jeden dzień. z pewnością się starają bagaż odnaleźć i przesłać. przecież również zaginione bagaże brazylijczyków przed chwilą dotarły.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;śniadanie z większą przytomnością i reagowaniem na smaki niż dnia poprzedniego. dobry sen czyni cuda, czyli daje znać, że jedzenie meksykańskie z pastą z fasoli w roli głównej to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej….papryczki jalapeňos też nie są tym, na co żołądek czekał…..hmmmm….oj, niektórzy zaliczą przymusowe odchudzanie…..&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;pierwsze spotkanie z chórami z argentyny, brazylii, columbii, costa rica, szczygiełkami z poniatowej, puerto rico, szwajcarii, wenezueli i oczywiście meksyku odbywa się na wspólnej próbie….w ciemnościach :/ hotel, w którym próba ma się odbyć nie ma światła. okazuje się, że starają się pociągnąć światło z ulicy, jednak kilka latarek i telefony pozwalają domyślić się, co w nutach gra. próba jednak to śpiewanie wspólnych utworów, które każdy z krajów przesłał współuczestnikom. zabawa jest o tyle wspaniała, że hiszpańskojęzyczni nijak nie mogą się doczytać tekstu w „bystrej wodzie”, polacy zaś i szwajcarzy łamią sobie języki na szybkich i rytmicznych utworach południowoamerykańskich. ale w końcu na tym polega zabawa &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; znudzeni jednak brakiem światła wynosimy się do własnego hotelu, gdzie wreszcie w palącym słońcu śpiewamy wspólnie pozostałe utwory…bagażu nadal nie ma…..&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;w mniejszym już słoneczku udajemy się na kolejne zwiedzanie do miasteczka tlaxcala (które szlag trafił, bo opóźniony wyjazd (jeden z wielu) zmusił nas najpierw do śpiewania a potem już było ciemno) i na pierwszy koncert w teatrze uniwersyteckim.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6ciu-R_oUjg/Tm2tRM-7BBI/AAAAAAAAAIc/YlcYnNIvXi0/s1600/DSC04799.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-6ciu-R_oUjg/Tm2tRM-7BBI/AAAAAAAAAIc/YlcYnNIvXi0/s320/DSC04799.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;w prezencie na koncercie znalazłyśmy wodę z naklejką ze zdjęciem coro feminino wiwat &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-5742498326413377652?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/5742498326413377652/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=5742498326413377652&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5742498326413377652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5742498326413377652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-2.html' title='ale meksyk - parte 2'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6ciu-R_oUjg/Tm2tRM-7BBI/AAAAAAAAAIc/YlcYnNIvXi0/s72-c/DSC04799.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6765724893760847885</id><published>2011-09-10T20:20:00.000-07:00</published><updated>2011-09-10T20:20:23.402-07:00</updated><title type='text'>ale meksyk - parte 1</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;wyjeżdżamy na wycieczkę, bierzemy misia w teczkę &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; misio zrobił fiku miku od razu na lotnisku. i fikał aż do końca….oj, fikał….&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;fiknął na dzień dobry godziną opóźnienia w locie do madrytu. dobrze, że 3 godziny między przelotami. ale nie może być tak, żeby było za łatwo. mądrzy panowie pracujący na okęciu nie przewidzieli, że lot do meksyku przez madryt oznacza tranzyt. i kierunek, który przyjęły bagaże był „madryt”…zamiast kierunek „meksyk”. na szczęście udało się panom zorientować w pomyłce i powtórzyli operację. jak się później okazało – nieskutecznie. w mexico city okazało się, że bagaż dyrygentki…zaginął w akcji a w nim ważne dokumenty. załatwione formalności w lost luggage i drobne 1,5 godziny oczekiwania na przewodnika, który miał się zająć strudzonymi podróżnikami. ale do maňany dopiero zaczynamy się przyzwyczajać. po paru dniach festiwalu nie będzie już tak straszna…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;po 18 godzinach podróży samolotem, w którym start i lądowanie wyznaczała muzyka rodem z horroru zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy w meksyku…..&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;nie poddajemy się jednak. pierwszy dzień od godziny szóstej rano (plus spóźnienie przewodnika, 7 godziny różnicy czasowej i drobnego jet lagu) nie może być spędzony na spaniu. po wrzuceniu bałaganu do hotelu pełne podekscytowania brykamy na pierwsze zwiedzanie „zanim dotrze do nas, że to bez sensu” &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;cholula – &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;dojeżdżamy do klasztoru na piramidzie. piękny, egzotyczny i niesamowity…z jednym petite mankamentem, należy się wdrapać na szczyt….drapcie się drapcie, robaczki….respirator czeka na szczycie…akurat jakaś msza, ale lud meksykański przyzwyczajony do turystów nie zwraca uwagi na białe twarze robiące zdjęcia wszystkiego, co się rusza i nie rusza….&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JRjSAAN4zC0/TmwnaFo9y9I/AAAAAAAAAIM/eqzYEGKS8A4/s1600/DSCF0807.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-JRjSAAN4zC0/TmwnaFo9y9I/AAAAAAAAAIM/eqzYEGKS8A4/s320/DSCF0807.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p3NstH1SkIU/Tmwnfcaz9yI/AAAAAAAAAIQ/J-pR6YQ7OKo/s1600/DSCF0815.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-p3NstH1SkIU/Tmwnfcaz9yI/AAAAAAAAAIQ/J-pR6YQ7OKo/s320/DSCF0815.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9zzCPdpOrTE/Tmwnlc7XanI/AAAAAAAAAIU/Wheppn6E05M/s1600/DSCF0828.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-9zzCPdpOrTE/Tmwnlc7XanI/AAAAAAAAAIU/Wheppn6E05M/s320/DSCF0828.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;ale od razu pierwszego dnia udaje się zobaczyć atrakcję w postaci panów tańczących na linach. ciekawe…..chłopcy wiszą głowami w dół, gdy lina się rozwija a dodatkowy facecik gra na „fujarce”&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PxNeul8rj3w/TmwoZ-thjPI/AAAAAAAAAIY/0XSJP4nhP5M/s1600/DSCF0839.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-PxNeul8rj3w/TmwoZ-thjPI/AAAAAAAAAIY/0XSJP4nhP5M/s320/DSCF0839.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;piękne widoki i …jedziemy wreszcie na upragniony shopping &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; tequila chroni przecież przed tak zwaną „słynną praczką”, czyli dolegliwościami związanymi z żywnością tego kraju. biegusiem biegusiem lecimy do najbliższego wal marta, w którym podstawowe produkty i niezbędne rzeczy dla tych, którym bagaż odleciał. jednak zakupy już nie takie fajne, gdy baterie zaczynają wypadać a czółko zsuwa się na oczy. dopadł towarzystwo śpik, więc już w strugach lejącego deszczu (wszak to ciepły kraj, gdzie miały być upały) i kałużach do kolan wracamy do hotelu, gdzie łóżeczko zaprasza z otwartymi rękami…..&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;…a continuación&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6765724893760847885?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6765724893760847885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6765724893760847885&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6765724893760847885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6765724893760847885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/09/ale-meksyk-parte-1.html' title='ale meksyk - parte 1'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JRjSAAN4zC0/TmwnaFo9y9I/AAAAAAAAAIM/eqzYEGKS8A4/s72-c/DSCF0807.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-597394291437352581</id><published>2011-08-14T13:36:00.000-07:00</published><updated>2011-08-14T13:36:49.876-07:00</updated><title type='text'>nałogi</title><content type='html'>co to?&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: sans-serif; font-size: 13px; line-height: 19px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="line-height: 1.5em; margin-bottom: 0.5em; margin-top: 0.4em;"&gt;&lt;b&gt;Nałóg&lt;/b&gt;&amp;nbsp;– zakorzeniona dysfunkcja sprawności&amp;nbsp;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wola_(psychologia)" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: initial; background-image: none; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; color: #0645ad; text-decoration: none;" title="Wola (psychologia)"&gt;woli&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przejawiająca się w chronicznym podejmowaniu szkodliwych dla&amp;nbsp;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Organizm" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: initial; background-image: none; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; color: #0645ad; text-decoration: none;" title="Organizm"&gt;organizmu&lt;/a&gt;&amp;nbsp;decyzji, które są sprzeczne z przesłankami rozeznania&amp;nbsp;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Intelekt" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: initial; background-image: none; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; color: #0645ad; text-decoration: none;" title="Intelekt"&gt;intelektualnego&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 1.5em; margin-bottom: 0.5em; margin-top: 0.4em;"&gt;Przyczyną nałogu jest mentalne&amp;nbsp;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Uzale%C5%BCnienie" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: initial; background-image: none; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; color: #0645ad; text-decoration: none;" title="Uzależnienie"&gt;uzależnienie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;od bodźca lub grupy&amp;nbsp;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bodziec" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: initial; background-image: none; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; color: #0645ad; text-decoration: none;" title="Bodziec"&gt;bodźców&lt;/a&gt;, przejawiające się dezintegracją władz psychicznych: intelektu i woli. W odróżnieniu jednak od uzależnienia, będącego jedynie składową, w nałogu mamy do czynienia ze świadomym łamaniem imperatywów rozeznania intelektualnego.&lt;/div&gt;czyli co nam z tego wynika?&lt;br /&gt;czy każdy nałóg jest zły? a jeśli nie, to kto decyduje o tym, że jest zły, bądź dobry? alkoholizm jest zły choć picie jest dozwolone, palenie jest złe, choć dozwolone.....oba szkodzą, co zostało medycznie udowodnione. palenie marihuany jest uznane za złe i jest zakazane, choć jego szkodliwość już udowodniona nie została....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;obżeranie się jest złe i jest nałogiem. nie jedzenie również. kiedy coś dobrego przeradza się w nałóg i staje się czymś złym i powszechnie nieakceptowanym przez świat?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sport wydaje się być dobrym. w końcu "sport to zdrowie". podobno. paru sportowców nie może już o tym zaświadczyć, bo ich zdrowie okazało się złudą. ile godzin dziennie uprawiania sportu staje się nałogiem? i dobrym jest, czy złym? co decyduje o byciu dobrym, bądź złym nałogiem? i kto, do cholery?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-597394291437352581?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/597394291437352581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=597394291437352581&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/597394291437352581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/597394291437352581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/08/naogi.html' title='nałogi'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6382486653764029783</id><published>2011-08-13T12:01:00.000-07:00</published><updated>2011-08-13T12:01:48.579-07:00</updated><title type='text'>panie pawłow - gratuluję</title><content type='html'>odruchy nami rządzą. i wychodzi na to, że nie tylko pies pawłowa takie miał. siadłaś wczoraj do pianina po bardzo długim okresie, kiedy służyło ono za jeszcze jedną półkę. zgarnęłaś w końcu to wszystko, co na nim leżało i co się okazało? pozwoliłaś palcom wykonywać swoją pracę....dopóki nie myślałaś, co teraz powinnaś zagrać, szło świetnie. czyli palce zapamiętały co powinno być dalej. grałaś odruchowo.....bardzo fajne uczucie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;podobnie było jeszcze tydzień temu, kiedy po raz pierwszy od wielu wielu lat usiadłaś w kajaku. zastanawiałaś się, co będzie, czy uda ci się w ogóle ruszyć z miejsca. udało się. tego się jednak nie zapomina. po prostu wiedziałaś jak i kiedy wiosłować. ręce działały same i było tak przyjemnie...nawet nie potrzebny był ci współwiosłowacz do tego. miałaś tyle sił, chęci i endorfin przy tym, że gotowa byłaś wiosłować sama. wspaniałe uczucie.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ręce pamiętają. odruchy zostały zachowane. nogi jednak ni cholery. poszłaś na rolki i.....pomińmy milczeniem. &amp;nbsp;nogi nie pamiętały, od początku uczyłaś się jeździć. dobrze, że nikogo znajomego nie spotkałaś :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6382486653764029783?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6382486653764029783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6382486653764029783&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6382486653764029783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6382486653764029783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/08/panie-pawow-gratuluje.html' title='panie pawłow - gratuluję'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4422420114977265736</id><published>2011-08-12T01:39:00.000-07:00</published><updated>2011-08-12T01:39:02.642-07:00</updated><title type='text'>tak sobie filozoficznie :)</title><content type='html'>zmiana tytułu....powód? a diabli wiedzą.....&lt;br /&gt;ale ten tytuł to fragment bardzo ważnego dla ciebie utworu. nie dlatego, że masz szansę go śpiewać. ale dlatego, że takie proste słowa przekazują tak ważną prawdę. że nigdy przenigdy nie wolno się poddać, nic ani nikt nie ma prawa odebrać ci radości życia. to ty jesteś osobą, która ma prawo decydować o tym, czy będziesz szczęśliwa, czy zamkniesz się we własnym świecie i nawet nie zauważysz, kiedy życie się skończyło.&lt;br /&gt;możesz przeżyć życie korzystając z niego i ciesząc się każdą chwilą. pozwolić aniołom, aby w nim były. a twoje skrzydła mogą tylko rozwinąć się w pełnej bieli i unieść cię w świat wspaniałej przygody - reszty twojego życia&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4422420114977265736?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4422420114977265736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4422420114977265736&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4422420114977265736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4422420114977265736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/08/tak-sobie-filozoficznie.html' title='tak sobie filozoficznie :)'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3314852974367900546</id><published>2011-07-28T14:45:00.000-07:00</published><updated>2011-07-28T14:45:50.872-07:00</updated><title type='text'>cisza i idole</title><content type='html'>cisza...bo wakacje...studenci nie wykręcają nowych numerów...nawet ci spotkani po drodze do dziekanatu (po cholerę tam poszłaś? żeby się powkurzać trochę?????) jacyś tacy fajni i miło ich spotkać. swoją drogą to zboczenie, że lubisz te dzieciaki. normalny nauczyciel powinien nienawidzić, a ty ich lubisz....idiotka....jeszcze się to na tobie zemści....&lt;br /&gt;a wakacje to po prostu spokój. wyjazd tu, wyjazd tam....planowana podróż prawie życia, bo życia to była chyba jednak twoja ukochana tajlandia...ale w meksyku będzie śpiewanie, a to przecież treść życia....i ogólne lenistwo oznaczające, że niewiele rzeczy jest w stanie zepsuć ci humor....&lt;br /&gt;a idole? no właśnie...czy przychodzi kiedyś w życiu moment, że człowiek przestaje widzieć w innych swoich guru idoli. w dzieciństwie, o ile mnie pamięć nie myli, to były zespoły muzyczne, jak richie sambora się ożenił, to była tragedia...nie mówiąc już o odejściu freddiego.....a teraz ciągle coś innego....nowi ludzie poznani w różnych miejscach, na różnych filmach, obrazkach, w ich działaniach. obecnie jillian michaels.....aż dziwne....iwonka p. (obecnie t.) kiedyś się określała per "suczydło" i była z tego dumna....małe miki była przy jillian...a jednak mimo, że jej nie znasz, potrafi ci pomóc znaleźć coś, co daje ci siłę i przyjemność :)&lt;br /&gt;that's all folks :) for now....jedziemy zaraz na kochane kaszeby :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3314852974367900546?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3314852974367900546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3314852974367900546&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3314852974367900546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3314852974367900546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/07/cisza-i-idole.html' title='cisza i idole'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6131080664666833155</id><published>2011-07-03T02:58:00.000-07:00</published><updated>2011-07-03T02:58:09.214-07:00</updated><title type='text'>spotkamy się na tamtym świecie</title><content type='html'>"łatwiej jest być samemu&lt;br /&gt;bo jeśli się nauczymy, że potrzebujemy miłości i ją stracimy....&lt;br /&gt;jeśli będziemy na kimś polegać&lt;br /&gt;zbudujemy życie wokół związku,&lt;br /&gt;a potem wszystko się rozpadnie&lt;br /&gt;czy taki ból da się przeżyć?&lt;br /&gt;utrata miłości jest jak uraz, jak umieranie....&lt;br /&gt;z tą różnicą, że umieranie ma swój koniec....."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bardzo prawdziwe. czy taki ból da się przeżyć? da się. życie jest trudniejsze, ma mniej barw i jest mniej ciekawe. da się przeżyć. to jak ćmiący ból cały czas gdzieś w tle, z czasem jest trochę mniejszy, ale cały czas się go czuje i cały czas się o nim pamięta....nie pozwala zapomnieć o sobie....da się żyć. ale faktycznie nie ma końca.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6131080664666833155?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6131080664666833155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6131080664666833155&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6131080664666833155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6131080664666833155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/07/spotkamy-sie-na-tamtym-swiecie.html' title='spotkamy się na tamtym świecie'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-547166594556347803</id><published>2011-06-26T06:01:00.000-07:00</published><updated>2011-06-26T06:01:56.689-07:00</updated><title type='text'>20</title><content type='html'>taka ładna okrągła liczba. dziś byście obchodzili 20tą rocznicę. a gówno...nic nie będziecie obchodzili już, bo to, co dobre nie ma prawa istnieć w tym świecie.....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XYKdZw86xhI/TgctMyTL53I/AAAAAAAAAFQ/51xsJWBmYJA/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="193" src="http://3.bp.blogspot.com/-XYKdZw86xhI/TgctMyTL53I/AAAAAAAAAFQ/51xsJWBmYJA/s320/1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0rr7wd78PpA/TgctWzlTgII/AAAAAAAAAFU/s1h23lD0yoA/s1600/26.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="203" src="http://4.bp.blogspot.com/-0rr7wd78PpA/TgctWzlTgII/AAAAAAAAAFU/s1h23lD0yoA/s320/26.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fiYEQEiAv1o/TgctfE36rpI/AAAAAAAAAFY/DnZjX6mMU1w/s1600/skanuj0032.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-fiYEQEiAv1o/TgctfE36rpI/AAAAAAAAAFY/DnZjX6mMU1w/s320/skanuj0032.jpg" width="220" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lO2QbTW7Ing/Tgcto3yPjcI/AAAAAAAAAFc/kxZspDI9uek/s1600/skanuj0004.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-lO2QbTW7Ing/Tgcto3yPjcI/AAAAAAAAAFc/kxZspDI9uek/s320/skanuj0004.jpg" width="253" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-547166594556347803?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/547166594556347803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=547166594556347803&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/547166594556347803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/547166594556347803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/06/20.html' title='20'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-XYKdZw86xhI/TgctMyTL53I/AAAAAAAAAFQ/51xsJWBmYJA/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-168308403147047023</id><published>2011-06-23T06:55:00.000-07:00</published><updated>2011-06-23T06:55:42.210-07:00</updated><title type='text'>pojechałyśmy sobie na wycieczkę :)</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZCDwANPA4E4/TgNF2fZpZvI/AAAAAAAAAEY/KDCd7lY1nJ8/s1600/DSC03302.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; FLOAT: left; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZCDwANPA4E4/TgNF2fZpZvI/AAAAAAAAAEY/KDCd7lY1nJ8/s320/DSC03302.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NrKVLcSfl8I/TgNF2ue23uI/AAAAAAAAAEg/sJAN84y-qQI/s1600/DSC03320.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; FLOAT: left; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-NrKVLcSfl8I/TgNF2ue23uI/AAAAAAAAAEg/sJAN84y-qQI/s320/DSC03320.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-F5vO60Ub10A/TgNF2_dtzmI/AAAAAAAAAEo/rE9ZgC36KQY/s1600/DSC03340.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; FLOAT: left; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-F5vO60Ub10A/TgNF2_dtzmI/AAAAAAAAAEo/rE9ZgC36KQY/s320/DSC03340.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AueIluJjfHs/TgNF3esXVUI/AAAAAAAAAEw/JDU-8tJP6uw/s1600/DSC03693.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; FLOAT: left; CLEAR: both" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-AueIluJjfHs/TgNF3esXVUI/AAAAAAAAAEw/JDU-8tJP6uw/s320/DSC03693.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-168308403147047023?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/168308403147047023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=168308403147047023&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/168308403147047023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/168308403147047023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/06/pojechaysmy-sobie-na-wycieczke.html' title='pojechałyśmy sobie na wycieczkę :)'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ZCDwANPA4E4/TgNF2fZpZvI/AAAAAAAAAEY/KDCd7lY1nJ8/s72-c/DSC03302.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-7609402830741044890</id><published>2011-06-20T13:32:00.000-07:00</published><updated>2011-06-20T13:32:55.586-07:00</updated><title type='text'>przygarnij kropka</title><content type='html'>jest ci smutno.....koniec roku szkolnego, tak bardzo wyczekiwany nie tylko przez uczniów, ale od jakichś dwóch miesięcy i przez ciebie, ma niestety jeden feler. koszmarny feler. jutro ostatni dzień śpiewania. to sprawia, że znów nie będzie chwili, żeby zapomnieć, żeby nie myśleć. granie na gitarze, czy na pianinie, nie daje tego odlotu, który pozwala na zapomnienie o szarej i ponurej rzeczywistości. tylko moment, kiedy możesz skupić się tylko i wyłącznie na wyszukaniu w sobie odpowiedniego dźwięku i wydaniu go przez struny głosowe daje wolność. tylko wtedy świat zewnętrzny przestaje istnieć i zostaje zastąpiony przez świat alicji. tej z krainy czarów, która potrafiła się oderwać od rzeczywistości i zaakceptować królika i szalonego kapelusznika. i tej prawdziwej, która dała ci możliwość śpiewania i sprawiła, że nie miauczysz a naprawdę śpiewasz.....ja przetrwać te dwa miesiące? jakoś trzeba. pianino i gitara będą musiały wystarczyć. a szkoda.....czy jakiś nauczyciel śpiewu przygarnie kropka?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-7609402830741044890?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/7609402830741044890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=7609402830741044890&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7609402830741044890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7609402830741044890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/06/przygarnij-kropka.html' title='przygarnij kropka'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3959910665176227021</id><published>2011-06-07T12:51:00.000-07:00</published><updated>2011-06-07T12:51:19.172-07:00</updated><title type='text'>- chcesz rozbawić pana boga?</title><content type='html'>- powiedz mu o swoich planach....&lt;br /&gt;śmieszne ...bardzo, dopóki nie dotyczy ciebie....siadasz, planujesz, chcesz coś zrobić, coś osiągnąć, albo po prostu świetnie się bawić.&lt;br /&gt;i oczywiście w ostatniej chwili zdarza się coś, co powoduje, że wszystkie plany i zamierzenia idą się gonić na szczaw. a ten facet siedzi i turla się po podłodze ze śmiechu.&lt;br /&gt;często człowiek sam powoduje coś, że plany się sypią, ale często też jest tak, że po prostu&amp;nbsp;coś, co wydawało się niemożliwe do zepsucia, właśnie się zepsuło.....&lt;br /&gt;żesz&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, helvetica, clean, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 16px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;coño de mi tia bernardina, jakby powiedział twój wujek :(&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3959910665176227021?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3959910665176227021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3959910665176227021&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3959910665176227021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3959910665176227021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/06/chcesz-rozbawic-pana-boga.html' title='- chcesz rozbawić pana boga?'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-8198576681371128592</id><published>2011-06-06T07:01:00.001-07:00</published><updated>2011-06-06T07:01:38.041-07:00</updated><title type='text'>i tego się trzymajmy ...:D</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-434BY2PEewg/TezdbfsgicI/AAAAAAAAADU/kEy4Vk1XTgQ/s1600/1307306200_by_testen_500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-434BY2PEewg/TezdbfsgicI/AAAAAAAAADU/kEy4Vk1XTgQ/s320/1307306200_by_testen_500.jpg" width="50" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-8198576681371128592?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/8198576681371128592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=8198576681371128592&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8198576681371128592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8198576681371128592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/06/i-tego-sie-trzymajmy-d.html' title='i tego się trzymajmy ...:D'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-434BY2PEewg/TezdbfsgicI/AAAAAAAAADU/kEy4Vk1XTgQ/s72-c/1307306200_by_testen_500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-289247995535445639</id><published>2011-05-27T13:16:00.000-07:00</published><updated>2011-05-27T13:16:43.905-07:00</updated><title type='text'>insane vixen</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;czym jest szaleństwo?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;nietzsche powiedział, że czasem dochodzimy do momentu, w którym robi się tak źle, że można uczynić tylko jedno z dwojga - śmiać się albo oszaleć.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;to co? śmiać się, czy oszaleć?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;czym innym może być sytuacja, kiedy jednocześnie kochasz swoją pracę i czekasz, kiedy wreszcie nie będziesz musiała jej wykonywać...czy to już jest szaleństwo?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;czy fakt, że wychodzisz z domu i zaczynasz płakać bez powodu jest już szaleństwem? czy może tylko zmęczeniem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;czy fakt, że kochasz życie i jednocześnie czasem masz go dosyć jest szaleństwem? czy może tylko zwykłą chorobą psychiczną?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;czy poszukiwanie odpowiedzi u boga na swoje pytania dotyczące życia i śmierci i jednocześnie złość na niego, że działa tak, jak działa, jest szaleństwem? a może to on jest szalony i bawi się naszym bieganiem w pogoni za własnym ogonem? odbiera życie ludziom 37letnim, ostatnio też 25letnim....a ilu takim, których nie znasz, a którzy nie zdążyli tego życia poznać, też je odebrał? kto jest szalony, ty czy on? i która odpowiedź jest lepsza?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;czy pragnienia realizacji marzeń, które nie dochodzą do skutku mogą spowodować szaleństwo? a może ich zrealizowanie się w pokrętny i dziwaczny sposób, zupełnie nie taki, jak chciałaś doprowadzi cię wreszcie na krawędź?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;przygotujcie pokoik, niech tam tylko net będzie......&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-289247995535445639?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/289247995535445639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=289247995535445639&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/289247995535445639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/289247995535445639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/05/insane-vixen.html' title='insane vixen'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3421272208276115008</id><published>2011-05-25T14:15:00.001-07:00</published><updated>2011-05-25T14:15:18.532-07:00</updated><title type='text'>czuję się przekonana....chociaż wiele nie było  trzeba</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://demotywatory.pl/uploads/201105/1306341681_by_predatorka_500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://demotywatory.pl/uploads/201105/1306341681_by_predatorka_500.jpg" width="295" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3421272208276115008?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3421272208276115008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3421272208276115008&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3421272208276115008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3421272208276115008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/05/czuje-sie-przekonanachociaz-wiele-nie.html' title='czuję się przekonana....chociaż wiele nie było  trzeba'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3247412637641805064</id><published>2011-05-22T07:30:00.000-07:00</published><updated>2011-05-22T07:30:32.041-07:00</updated><title type='text'>koniec świata?</title><content type='html'>a miało być tak pięknie...bum bum, parę trzęsień ziemi i znów jesteśmy razem...&lt;br /&gt;tymczasem nawet zapowiadana burza nie przyszła. przyszedł za to kolejny dzień, który trwa i który jakoś trzeba przeżyć...&lt;br /&gt;ale z drugiej strony:&lt;br /&gt;- smak pierwszych słodkich truskawek&lt;br /&gt;- wiatr podczas samotnej wycieczki rowerowej&lt;br /&gt;- piękna interpretacja księdza tischnera na ostrym dyżurze poetyckim&lt;br /&gt;- ostatnia nocna burza i widok błyskawic&lt;br /&gt;- ciepłe promienie słońca na twarzy&lt;br /&gt;.....i tak wiele wiele innych....&lt;br /&gt;może warto jeszcze poczekać. zaczekasz na mnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PTN7tR40h7E/Tdkd-htoGYI/AAAAAAAAADQ/JzgSyDTPpas/s1600/ta_truskawka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://1.bp.blogspot.com/-PTN7tR40h7E/Tdkd-htoGYI/AAAAAAAAADQ/JzgSyDTPpas/s320/ta_truskawka.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3247412637641805064?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3247412637641805064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3247412637641805064&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3247412637641805064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3247412637641805064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/05/koniec-swiata.html' title='koniec świata?'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PTN7tR40h7E/Tdkd-htoGYI/AAAAAAAAADQ/JzgSyDTPpas/s72-c/ta_truskawka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-7026969129827632895</id><published>2011-05-13T10:11:00.001-07:00</published><updated>2011-05-14T09:33:52.077-07:00</updated><title type='text'>it's my life :(</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/DfPuGYuvaZY/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DfPuGYuvaZY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/DfPuGYuvaZY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-7026969129827632895?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/7026969129827632895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=7026969129827632895&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7026969129827632895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7026969129827632895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/05/its-my-life.html' title='it&apos;s my life :('/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-5909365167556475038</id><published>2011-05-03T04:36:00.000-07:00</published><updated>2011-05-03T04:36:00.771-07:00</updated><title type='text'>oksymoron...</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #eeeeee;"&gt;...metaforyczne zestawienie wyrazów o przeciwstawnym, wykluczającym się wzajemnie znaczeniu, np. gorzkie szczęście, wymowne milczenie, sucha woda&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #eeeeee;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #eeeeee;"&gt;to tak jak jedynaczka, która ma brata. wychowana jako jedynaczka, a z bratem spotyka się bardzo rzadko. teraz mają kontakt mailowy i messengerowy, więc tak naprawdę wreszcie się poznali. ale jeszcze 10 lat temu tak nie było.....czyli oksymoron&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #eeeeee;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #eeeeee;"&gt;ale nie o tym chciałam....wczoraj to dopiero oksymoron napotkałam....wszystkie wiadomości piały z radości nad zabiciem osamy....społeczeństwo, które uznaje zabójstwo za zło najwyższe jednocześnie uważa, że to, co się stało to dobry uczynek. osama był złem, ale gratulować morderstwa i cieszyć się z niego? coś tu chyba się dzieje z ludzkim sercem, sumieniem i rozumieniem pewnych pojęć....ale w końcu cóż to za radość - pozbyliśmy się terrorysty. że o synu i wnukach kadafiego zabitych kilka dni temu. wszechwładna armia i jej priorytety......&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-5909365167556475038?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/5909365167556475038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=5909365167556475038&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5909365167556475038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5909365167556475038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/05/oksymoron.html' title='oksymoron...'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4256833214292450380</id><published>2011-04-27T13:03:00.000-07:00</published><updated>2011-04-27T13:03:20.135-07:00</updated><title type='text'>fejso-życzenia</title><content type='html'>ostatnio, jakiś miesiąc temu byłaś mało pedagogiczna i odrobiłaś za przyjaciółkę lekcje z angielskiego. tak, wiem wiem....ale w pracy, którą miała napisać, miała się wypowiedzieć na temat serwisów społecznościowych. i jej zdanie jest takie, że to jest niepotrzebne, że ludzie świetnie sobie radzą bez tego, że normalny kontakt typu rozmowa telefoniczna jest lepsza.&lt;br /&gt;ale tak naprawdę dzisiejszego dnia, dzięki jednemu z takich portali, mnóstwo twoich znajomych złożyło ci życzenia. czym różni się w takiej sytuacji portal od kalendarza, w którym masz zapisane daty urodzin znajomych? jeżeli fejs, na którym jesteś codziennie potrafi ci przypomnieć o urodzinach przyjaciół, to jest on pożyteczny a nie szkodliwy...&lt;br /&gt;poza tym, gdyby nie internet, nie poznałabyś wielu super ludzi, z którymi się przyjaźnisz i z którymi już w realu się widziałaś. to przecież dobre, prawda?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4256833214292450380?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4256833214292450380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4256833214292450380&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4256833214292450380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4256833214292450380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/04/fejso-zyczenia.html' title='fejso-życzenia'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-8401510157582897444</id><published>2011-04-23T04:44:00.000-07:00</published><updated>2011-04-23T04:45:52.325-07:00</updated><title type='text'>list do A.</title><content type='html'>ostatnie 3 lata spędziłam broniąc się rękami i nogami przed rowerem. krzycząc i wierzgając uważałam, że nigdy never again. bo to było coś tylko nasze. to razem odkrywaliśmy jazdę zimową. razem zajeździliśmy na śmierć nasze górale. więc tym łatwiej było wrzeszczeć, skoro poprzedni rower skończył na cmentarzysku słoni....&lt;br /&gt;ale, nie zapominając o Tobie, pora unormować własną psychikę. i pierwszym krokiem było zażyczenie sobie na prezent urodzinowy właśnie roweru. życzenie zostało zrealizowane....&lt;br /&gt;i mam nadzieję, że jesteś ze mnie dumny tak, jak zawsze byłeś. i że jechałeś dziś ze mną całą drogę czując ten wiatr i przyjemność płynącą z wolności, jaką daje rower....&lt;br /&gt;może to jeszcze nie norma psychiczna, ale z pewnością krok w dobrą stronę.&lt;br /&gt;całuję&lt;br /&gt;Twoja stęskniona żona&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.trybik.pl/photo/1869.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://www.trybik.pl/photo/1869.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-8401510157582897444?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/8401510157582897444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=8401510157582897444&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8401510157582897444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8401510157582897444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/04/list-do.html' title='list do A.'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-7276437499785625670</id><published>2011-04-22T03:31:00.000-07:00</published><updated>2011-04-22T03:31:50.357-07:00</updated><title type='text'>na dziś plagiat, czyli cytat....</title><content type='html'>...ale wczoraj płakałaś ze śmiechu...a cytat ten ma swoje podstawy, o których na końcu....&lt;br /&gt;"o rozmawianiu z roślinami dowiedział się w latach siedemdziesiątych z czwartego programu radiowego i uznał to za znakomity pomysł. chociaż rozmawianie nie jest być może właściwym słowem na określenie tego, co robił.&lt;br /&gt;to zaś, co robił, było uczeniem ich bojaźni boże.&lt;br /&gt;ściślej mówiąc - bojaźni crowleya.&lt;br /&gt;w dodatku co kilka miesięcy crowley wybierał roślinę rosnącą zbyt powoli albo ulegającą więdnięciu liści czy brązowieniu, albo też po prostu nie wyglądającą tak dobrze jak inne i obnosił ją wśród pozostałych.&lt;br /&gt;-pożegnajcie się z waszym przyjacielem. - mawiał. - po prostu nie potrafił dać sobie rady...&lt;br /&gt;następnie opuszczał mieszkanie z występną rośliną i wracał około godzinę później z wielką pustą doniczką, którą ustawiał w widocznym miejscu.&lt;br /&gt;rośliny były najprzepyszniejsze, najzieleńsze i najpiękniejsze w całym londynie. a także najbardziej przerażone...."&lt;br /&gt;(źródło: pratchett oczywiście, tym razem "dobry omen", za użyczenie źródła użyczycielowi bardzo dziękuję :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;scenka z życia:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;mamusia: zięciu kochany, ale pamiętaj, nie daj jej zajmować się kwiatami, bo je załatwi....&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;żeby nie było....udało mi się w czasach dzieciństwo-młodości ususzyć kaktusy. ale metoda crowleya może być niezła. chyba sobie na urodziny kwiatka kupię :)...co mi przerwało pisanie i poszłam podlać orchideę, która zimuje i ...od zimy chyba wody nie dostała, ale jeszcze żyje....:D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-7276437499785625670?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/7276437499785625670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=7276437499785625670&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7276437499785625670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7276437499785625670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/04/na-dzis-plagiat-czyli-cytat.html' title='na dziś plagiat, czyli cytat....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-5174537501056571284</id><published>2011-04-20T15:07:00.000-07:00</published><updated>2011-04-20T15:07:37.253-07:00</updated><title type='text'>czerwone glany</title><content type='html'>prowadzisz właśnie dziwną rozmowę ze znajomą.....ile ty masz lat, bachorek?...no dobra, coś kole 20tki.....&lt;br /&gt;za tydzień zmienia ci się coś w liczbach życiowych. czyli przeskakuje kolejna cyferka na liczniku - 38. i co? tak naprawdę, dla ciebie to myślenie typu: i co z tego? co to zmienia? absolutnie nic. to świat przyzwyczaił nas, że w pewnym momencie należy dorosnąć, zachowywać się, jak osoba poważna, stateczna i...no właśnie..dorosła....a fuj....i chuj. nie zamierzasz.&lt;br /&gt;chociaż chodzi ci po głowie, że może pora na przykład nie robić już więcej dredów, zacząć malować paznokcie na jakiś cywilizowany kolor, kupić garsonkę (aż mnie otrzepało) i pantofle....i co najgorsze, wyrzucić trampki, kolorowe tenisówki i ukochane czerwone glany? nieeee....to bez sensu. jesteś kim jesteś i kalendarz nie może dyktować sposobu życia i postępowania. możesz chodzić na wódkę z kim chcesz, nie patrząc mu w kalendarz, możesz nadal śpiewać żyć pełną piersią....a kalendarz? na pohybel z nim!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-5174537501056571284?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/5174537501056571284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=5174537501056571284&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5174537501056571284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5174537501056571284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/04/czerwone-glany.html' title='czerwone glany'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-1651230307974487001</id><published>2011-04-12T14:08:00.000-07:00</published><updated>2011-04-12T14:08:13.203-07:00</updated><title type='text'>nieoczekiwana zmiana miejsc</title><content type='html'>od 17 dni chodzi po tobie coś innego. jesteś od Niego już o pół roku starsza. zawsze to On był 2,5 roku starszy, ty robiłaś za "młodą"...tak też cię nazywał &amp;nbsp;obecności znajomych, no chyba, że "myszak".....a co będzie, jak to wszystko się skończy? jak przyjdzie ten moment, gdy pan bócek "powie sobie dość"? czy On nadal będzie cię chciał? przecież będziesz od Niego starsza....czy jako młody dobry (dziś znajoma potwierdziła, że wasze życie potwierdza, że On jest najlepszym przykładem, że pan b. zawsze zabiera najlepszych) nadal będzie cię chciał? czy nadal będziesz dla Niego atrakcyjna? czy to wszystko ma sens? powinnaś Jego poświęcenie przekuć w coś wartego właśnie takiej ofiary. ale nie potrafisz. i czy to Go nie zrani? to wszystko jest jakieś dziwne...czy nie powinnaś przypadkiem umrzeć razem z Nim? bylibyście obydwoje wiecznie młodzi i razem....ale On ofiarował siebie, żebyś mogła żyć....strasznie to wszystko poplątane...ale tęsknisz na Nim i chcesz Go kiedyś znów spotkać. masz nadzieję, że mimo, że ty się starzejesz, a On nie, On nadal będzie cię kochał...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-1651230307974487001?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/1651230307974487001/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=1651230307974487001&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1651230307974487001'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1651230307974487001'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/04/nieoczekiwana-zmiana-miejsc.html' title='nieoczekiwana zmiana miejsc'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3068352314197823467</id><published>2011-04-11T13:19:00.000-07:00</published><updated>2011-04-11T13:19:10.605-07:00</updated><title type='text'>równi i równiejsi</title><content type='html'>wczorajszy cyrk związany z obchodami narodowej rocznicy znów spowodował, że zaczęłaś się zastanawiać nad pewnymi sprawami. patrząc przez okno widziałaś koło godziny 13tej przejeżdżające autokary z obstawą żandarmerii z wielkiej fety na powązkach. włączając telewizor miałaś szansę obejrzeć i posłuchać różnych ludzi, wypowiadających się na tematy związane z katastrofą. pomijając, jakie masz zdanie na temat tych, którzy zginęli, czy ich lubiłaś, czy nie, jest ci szkoda&amp;nbsp;istnień&amp;nbsp;ludzkich i tych, którzy zostali. ale to, co się dzieje, nie działo się kiedy rozbił się samolot w lesie kabackim. nie działo się też wtedy, gdy zawaliła się hala "gołębiarzy", ani gdy giną górnicy. czy bycie "wierchuszką" oznacza, że ktoś jest lepszy od innych i zasługuje na większy szacunek i pamięć?&lt;br /&gt;i druga sytuacja. też z ostatnich dni. koleżanka wysłała maila informującego o koncercie do znajomych. i nagle odezwał się jeden z tych znajomych, jakaś sława w świecie muzycznym (ale nie wszystkim znany, raczej w samym świecie muzycznym) i rozwarł japiszona, jak to tak można, on sobie nie życzy i takie tam. i znowu: w czym jest on większy od jakiegokolwiek innego człowieka? co go upoważnia do awantur? dlaczego ktoś, kto jest popularny, ma od razu poczucie, że jest kimś więcej? jest w ten sposób zdecydowanie kimś mniej....prawie jak w "alicji"...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3068352314197823467?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3068352314197823467/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3068352314197823467&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3068352314197823467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3068352314197823467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/04/rowni-i-rowniejsi.html' title='równi i równiejsi'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2134578191532042760</id><published>2011-04-08T04:03:00.000-07:00</published><updated>2011-04-08T04:03:40.017-07:00</updated><title type='text'>wspomnień czar</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/EzHDkfmcU78/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/EzHDkfmcU78&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/EzHDkfmcU78&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;beztroskie czasy dzieciństwa. oglądanie filmów, bajek, zabawa w piaskownicy....potem gra w piłkę nożną na podwórku, gdzie ławka stanowiła bramkę. a za bramką suszyło się czyjeś pranie. potem wędrówka do pobliskiego przedszkola wojskowego (które już nie istnieje), żeby się pobawić na drabinkach, ewentualnie poskakać z drzewa do piaskownicy i ucieczka przed pilnującym tam cieciem.&lt;br /&gt;inna zabawa to samochodziki, których jacek miał cały pokój, garaże i cuda wianki tego typu....&lt;br /&gt;wspólne odrabianie lekcji, to znaczy jedno odrabia jeden przedmiot, ktoś inny drugi, bo szkoda czasu i energii na obydwa...&lt;br /&gt;bez większych trosk, poza nadchodzącą klasówką z matmy....&lt;br /&gt;tak było fajnie. po cholerę człowiek dorasta? i zmieniają mu się priorytety. najważniejsza jest praca. potem jakieś tam ambicje, które nie wiadomo po kiego grzyba próbujesz realizować. ale lubisz to i poświęcasz temu każdą wolną chwilę. ale beztroska życia gdzieś uciekła....każdy ruch grozi spadkiem w przepaść. jakakolwiek zmiana i niedoróbka może oznaczać poważne konsekwencje. szkoda.....a tak wielką masz chęć na zmianę. tak bardzo też chciałabyś się zająć tylko i wyłącznie swoją pasją, w której mogłabyś być wreszcie perfekcyjna wtedy....&lt;br /&gt;nie ma tak dobrze. ale pomarzyć i powspominać fajna rzecz.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2134578191532042760?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2134578191532042760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2134578191532042760&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2134578191532042760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2134578191532042760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/04/wspomnien-czar.html' title='wspomnień czar'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4000627814279248989</id><published>2011-04-05T06:49:00.000-07:00</published><updated>2011-04-05T06:49:30.062-07:00</updated><title type='text'>poszłam na dietę....zaraz wracam</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, 'Times New Roman', sans-serif; line-height: 16px;"&gt;&lt;strong&gt;"Dieta słoiczkowa to kolejny amerykański wynalazek&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, 'Times New Roman', sans-serif; line-height: 16px;"&gt;. Nazywana jest też z&amp;nbsp;angielska&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, 'Times New Roman', sans-serif; line-height: 16px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, 'Times New Roman', sans-serif; line-height: 16px;"&gt;&lt;strong&gt;Baby Food Diet&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, 'Times New Roman', sans-serif; line-height: 16px;"&gt;, bo opiera się na jedzeniu dla niemowląt. Spopularyzowały ją hollywoodzkie gwiazdy i&amp;nbsp;choć u&amp;nbsp;nas wciąż bardziej popularne wydają się diety – wynalazki typu dieta białkowa czy kopenhaska można przypuszczać, że i&amp;nbsp;wieść o&amp;nbsp;rewelacyjnym działaniu diety słoiczkowej niedługo rozniesie się „pocztą pantoflową” po naszym internecie."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, 'Times New Roman', sans-serif; line-height: 16px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 16px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;no co? chyba wszystkie istniejące diety przetestowałaś, to i tę musisz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 16px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;jako nauczyciel posiadasz przerwy o czasie trwania: 5 minut. więc w te 5 minut trzeba zdążyć dokonać czynów następujących: zrobić sobie kolejną herbatkę ( w końcu wszystkie, ale to wszystkie diety zalecają dużą ilość picia), polecieć siku, zagrzać słoiczek w mikroweli (dobrze, że pan kanclerz łaskawie zafundował) i jeszcze zjeść. finał jest taki, że oczywiście nie starcza na to wszystko czasu. co więc dziś było? a no, było fajnie. biorąc pod uwagę, że to jedzonko dla niemowląt, to Mamusia dmuchała, żebyś zdążyła zjeść. dobrze pracować tam, gdzie Mamusia :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 16px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 16px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;a ewa z iwonką jutro na przerwie umrą ze śmiechu, jak zobaczą twoje genialne posiłki :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4000627814279248989?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4000627814279248989/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4000627814279248989&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4000627814279248989'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4000627814279248989'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/04/poszam-na-dietezaraz-wracam.html' title='poszłam na dietę....zaraz wracam'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6159540401366408048</id><published>2011-03-31T10:57:00.000-07:00</published><updated>2011-03-31T10:57:21.659-07:00</updated><title type='text'>zmysły estetyczne</title><content type='html'>twoja dusza artystyczna i zmysł estetyczny krzyczy ostatnio wniebogłosy i wierzga z rozpaczą....bo? bo wszędzie widać jakieś koszmarki. jak chcesz kupić torbę, z wierzchu prezentuje się świetnie i kolorystycznie i formatowo. zachęcona otwierasz i....zawartość kolorystyczna wnętrza rzuca cię o przeciwległą ścianę....oczojebny róż dla dziewczynki z drugiej klasy....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chodzisz po ulicach znanej stolycy i widzisz osoby o twoich gabarytach (niemałych) i mające na sobie spodenki biodrówki i koszulkę do pępka...obszar między tymi dwoma kawałkami ubrania wypełniony jest wylewającym się czymś....fuj....to ma zachęcać? do czego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no i na deser...dziś przejeżdżałaś obok stadionu narodowego. ostatnio pan z. z antyradia wypowiadał się na temat elewacji, która zaczyna stadion pokrywać....no masakra, upierdolony jak garnek, biały z czerwonym w postaci jakiegoś czegoś na wierzchu....paskudztwo i brak gustu. barwy narodowe nie muszą bić po oczach, wystarczą flagi i ten kolos niech sobie zostanie może bez elewacji....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6159540401366408048?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6159540401366408048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6159540401366408048&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6159540401366408048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6159540401366408048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/zmysy-estetyczne.html' title='zmysły estetyczne'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4035558965073520164</id><published>2011-03-27T08:11:00.000-07:00</published><updated>2011-03-27T08:11:02.227-07:00</updated><title type='text'>bardzo mało</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: 'Bookman Old style';"&gt;Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: 'Bookman Old style';"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: 'Bookman Old style';"&gt;czyjeś ciało i ziemię całą,&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: 'Bookman Old style';"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: 'Bookman Old style';"&gt;a zostanie tylko fotografia,&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: 'Bookman Old style';"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: 'Bookman Old style';"&gt;to - to jest bardzo mało.....&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4035558965073520164?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4035558965073520164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4035558965073520164&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4035558965073520164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4035558965073520164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/bardzo-mao.html' title='bardzo mało'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-1014731988192262339</id><published>2011-03-26T12:56:00.000-07:00</published><updated>2011-03-26T12:56:53.356-07:00</updated><title type='text'>kiedyś przyjdzie rok, kiedy przestanę płakać, ale to jeszcze nie ten rok</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Tahoma; line-height: 15px;"&gt;Would you know my name if I saw you in Heaven?&lt;br /&gt;Will it be the same if I saw you in Heaven?&lt;br /&gt;I must be strong and carry on,&lt;br /&gt;'Cause I know I don't belong here in Heaven.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Would you hold my hand if I saw you in Heaven?&lt;br /&gt;Would you help me stand if I saw you in Heaven?&lt;br /&gt;I'll find my way through night and day,&lt;br /&gt;'Cause I know I just can't stay here in Heaven.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Time can bring you down; time can bend your knees.&lt;br /&gt;Time can break your heart, have you begging please, begging please.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Beyond the door there's peace I'm sure,&lt;br /&gt;And I know there'll be no more tears in Heaven.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Would you know my name if I saw you in Heaven?&lt;br /&gt;Would it be the same if I saw you in Heaven?&lt;br /&gt;I must be strong and carry on,&lt;br /&gt;'Cause I know I don't belong here in Heaven.&lt;br /&gt;'cause I know I don't belong, here in Heaven.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Tahoma; line-height: 15px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Tahoma;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/AscPOozwYA8" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-1014731988192262339?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/1014731988192262339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=1014731988192262339&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1014731988192262339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1014731988192262339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/kiedys-przyjdzie-rok-kiedy-przestane.html' title='kiedyś przyjdzie rok, kiedy przestanę płakać, ale to jeszcze nie ten rok'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/AscPOozwYA8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2933186737264791740</id><published>2011-03-23T14:36:00.000-07:00</published><updated>2011-03-23T14:36:52.503-07:00</updated><title type='text'>lekcja angielskiego 2. writing</title><content type='html'>parę nowych kwiatków moich robaczków....&lt;br /&gt;oszczędzę "czytaczy" i wersja angielska zostaje pominięta :P&lt;br /&gt;&lt;u&gt;temat: eutanazja - za i przeciw&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;"argumentem przemawiającym za eutanazją jest możliwość transplantacji organów"&lt;br /&gt;- hmmmm....z góry serdecznie dziękuję za organy kogoś, kto nadawał się już tylko do wykonania na nim zabiegu eutanazji, z całym szacunkiem dla niego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"eutanazja jest uzasadniona w przypadku śmierci mózgowej"&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- to nadal eutanazja? chodzi mi po głowie ten nieboszczyk i jego bandaż&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;temat: dawca narządów - moralny obowiązek każdego&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;"należy w ciągu całego życia dbać o siebie i swoje organy (jak wątroba, nerki, płuca), żeby były po śmierci dobre do przeszczepu"&lt;br /&gt;- ciekawe dlaczego od razu mam chęć zapalić i urżnąć się w zimnego trupa....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"decyzja o zostaniu dawcą organów jest tym trudniejsza, gdy chodzi o nasze życie. czy zdecydujemy się poświęcić życie, żeby być dawcą?"&lt;br /&gt;- a tu mi zajechało ruską mafią i handlem organami....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;that's all folks&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2933186737264791740?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2933186737264791740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2933186737264791740&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2933186737264791740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2933186737264791740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/lekcja-angielskiego-2-writing.html' title='lekcja angielskiego 2. writing'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-8366395039110695630</id><published>2011-03-22T15:06:00.000-07:00</published><updated>2011-03-22T15:06:52.646-07:00</updated><title type='text'>wiosenne porządki</title><content type='html'>w antyradiu kazali zrobić wiosenne porządki....ale na szczęście nie mają na myśli mycia okien (jeszcze przez nie widać), odkurzania kątów (i tak kot linieje, to syzyfowa robota), czy sprzątania biurka (to już w ogóle nie ma szans, należało by po prostu zgarnąć do torby, ale tam na pewno są jakieś skarby, których nie chcesz się pozbyć). &amp;nbsp;oni mają na myśli porządki emocjonalno-myślowo-przyjacielsko-takie tam....&lt;br /&gt;no to robimy. od końca jadąc, bo to najłatwiejszy fragment: przyjacielsko jest bardzo dobrze...no co, niektóre rzeczy ci się udały. masz kilku przyjaciół, których bardzo cenisz...jakby tak w ramach porządków przejechać się po cyferkach, to ....coś koło 9. liczba może nie imponująca, ale to tacy, na których w 100% możesz liczyć i zawsze mogłaś. więc tu w ramach porządków możemy ticknąć "super"&lt;br /&gt;jedziemy dalej: praca - tu już jest bardziej skomplikowane...ale, robisz coś, co sprawia ci przyjemność...no dobrze, lubisz uczyć, nie znosisz tych wszystkich teoretycznych pierdół, protokołów i innych takich...ale uczyć lubisz...czasem studenci dają ci wkurwa i doprowadzają do szewskiej pasji, ale ...generalnie, powiedzmy, że "ok"&lt;br /&gt;dalej: posiadana pasja - posiadasz! pasja to mało powiedziane, pierdolec jest raczej bardziej odpowiednim określeniem, jak to madzia określiła? zboczeniec muzyczny? no, racja. czyli tu jest świetnie....biorąc jednak pod uwagę, że posiadanie pasji to nie wszystko, trzeba jeszcze być w tym dobrym, sprawa się komplikuje... ale uczysz się i ponoć coraz więcej umiesz...więc znowu możemy powiedzieć "ok" w kierunku "super"&lt;br /&gt;no i skończyły się dobre oceny....myślowo: jesteś zerem...dosłownie, bo takie są twoje myśli, czyli tu zaliczasz &amp;nbsp;zero punktów, zaznaczamy "masakra"&lt;br /&gt;w emocjach należałoby zaznaczyć "schizofrenia"...jednego dnia jesteś pełna chęci i zapału, kolejnego masz depresję...więc tu pozostajesz jak zwykle w niewiedzy co zaznaczyć by należało....jakieś propozycje?&lt;br /&gt;a w ogóle piter zgrał ci płytę z pasji sprzed 2 lat i ją przesłuchałaś....nie jest tak źle z tym twoim śpiewaniem, możesz TROCHĘ w siebie uwierzyć...piotruś, jak czytasz, to kocham cię i mam w nosie, co twoja dziewczyna-narzeczona na to....:)))) chociaż to by mogło pod pedofilię podpaść :))))))&lt;br /&gt;ok, porządki zrobione, enough &amp;nbsp;of that shit&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-8366395039110695630?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/8366395039110695630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=8366395039110695630&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8366395039110695630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8366395039110695630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/wiosenne-porzadki.html' title='wiosenne porządki'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-1712319234994272938</id><published>2011-03-21T07:54:00.001-07:00</published><updated>2011-03-21T07:54:15.997-07:00</updated><title type='text'>...ja tak nie potrafię</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/q6YpipBvGTc/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/q6YpipBvGTc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/q6YpipBvGTc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-1712319234994272938?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/1712319234994272938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=1712319234994272938&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1712319234994272938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1712319234994272938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/ja-tak-nie-potrafie.html' title='...ja tak nie potrafię'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-5757013353203700633</id><published>2011-03-16T08:59:00.000-07:00</published><updated>2011-03-16T08:59:34.245-07:00</updated><title type='text'>herr freud, hilfe mir....</title><content type='html'>idziesz ulicą centrum miasta, znajdują się tam inne budynki, niż w rzeczywistości, jeden z nich jest w remoncie...i nagle bez ostrzeżenia zaczynają go burzyć. oczywiście spada na ciebie....z pomocą przyjaciela wydostajesz się stamtąd i....budzisz się.....zbierasz się, bo już się spieszysz do pracy.....niestety, po drodze błądzisz i nie możesz trafić. w końcu znajdujesz się na starym mieście (co to miejsce ma wspólnego z twoją pracą!?) i per pedes wędrujesz przez pół miasta, żeby znaleźć jakiś przystanek, z którego odjeżdża coś, czym uda ci się dojechać do pracy. znajdujesz przystanek. stwierdzasz, że zaczekasz na tramwaj, żeby dojechać do metra, bo tak będzie szybciej i wygodniej...przecież dziś już tyle kilometrów zrobiłaś....czekasz na ten nieszczęsny tramwaj i widzisz, jak ścigające się ciężarówki powodują wypadek i tratują twój tramwaj....&lt;br /&gt;idziesz więc pieszo do metra, wsiadasz i znajdujesz się w tramwaju jadąc do psychiatry, który każe ci rozwiązać "anonimowy" test psychologiczny, pod którym musisz się podpisać....&lt;br /&gt;czy to już rzeczywistość, czy jeszcze matrix? do interpretacji nawet psycholog niepotrzebny, piękna przenośnia ostatnich wydarzeń&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-5757013353203700633?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/5757013353203700633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=5757013353203700633&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5757013353203700633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5757013353203700633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/herr-freud-hilfe-mir.html' title='herr freud, hilfe mir....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3343972116433935499</id><published>2011-03-14T07:05:00.000-07:00</published><updated>2011-03-14T07:05:41.598-07:00</updated><title type='text'>negatyw</title><content type='html'>"zawsze" było kurewsko krótkie...okazało się, że jednak nie może być ci dobrze. zawsze coś się dzieje takiego, że nie potrafisz sobie poradzić.&lt;br /&gt;świat ma cię w dupie. też powinnaś go tam mieć, ale jakoś nie potrafisz. ciągle byś chciała....a tak naprawdę nie masz mocy.&lt;br /&gt;i kto, w mordę liczył tego pita?! składek nie płacili?????????????????&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3343972116433935499?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3343972116433935499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3343972116433935499&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3343972116433935499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3343972116433935499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/negatyw.html' title='negatyw'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2896798150989607569</id><published>2011-03-10T01:18:00.000-08:00</published><updated>2011-03-10T01:18:07.511-08:00</updated><title type='text'>red-letter day</title><content type='html'>czym jest red letter day? to dzień ważny, specjalny. dziś jest taki dzień. jak się obudziłam, poczułam, że to właśnie dziś nastąpi coś ważnego. to dziś wiem, że przynajmniej jedno z marzeń, to, które jest ode mnie zależne, spełni się. dziś mam siłę i moc, żeby doprowadzić to marzenie to stanu pełnej realizacji. z pewnością potrwa to rok, ale zrealizuję je. dziś mam siłę....i ta siła i chęć zostanie mi na zawsze&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2896798150989607569?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2896798150989607569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2896798150989607569&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2896798150989607569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2896798150989607569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/red-letter-day.html' title='red-letter day'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-259987918415461853</id><published>2011-03-08T03:59:00.000-08:00</published><updated>2011-03-08T03:59:19.160-08:00</updated><title type='text'>lekcja angielskiego, 1</title><content type='html'>pora zacząć to spisywać....&lt;br /&gt;scenka 1:&lt;br /&gt;-to powiedz mi, kamil, w jakiego typu zdaniach używamy słówka "yet"...&lt;br /&gt;-na końcu.....:]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lekcja traktowała o sposobach używania "yet" "just" i "already" w&amp;nbsp;zdaniach w czasie present perfect&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;scenka 2:&lt;br /&gt;- ty, powiedz mi, jak się pisze psychiatric....&lt;br /&gt;- pe-es-y-ce-ha...&lt;br /&gt;-samo "ha", czy "ch"? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i jak tu ich nie kochać.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-259987918415461853?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/259987918415461853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=259987918415461853&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/259987918415461853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/259987918415461853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/lekcja-angielskiego-1.html' title='lekcja angielskiego, 1'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4073305823640694470</id><published>2011-03-07T12:15:00.000-08:00</published><updated>2011-03-07T12:15:05.462-08:00</updated><title type='text'>w krainie oz</title><content type='html'>chcę być kimś innym....czy, żeby to osiągnąć, trzeba zmienić wszystko? czy wystarczy zmienić się w środku, w sobie? dlaczego ta potrzeba jest taka silna. chciałabym trzy razy stuknąć obcasami i znaleźć się w innym świecie. w takim świecie, w którym jestem inna, zdolna, szczupła, piękna, szczęśliwa. w którym moje marzenia łaskawie się spełniają. w którym nie mogę ciągle czegoś pragnąć, a to, albo się nie spełnia, albo spełnia się w jakiś pokrętny sposób. w świecie, w którym we właściwym momencie swojego życia podejmuję właściwe decyzję, a nie działam bezpieczniejszą drogą a potem spędzam resztę życia na żałowaniu tego, co być mogło a nie jest ii nigdy nie będzie....a teraz muszę się pogodzić z tym, czego nie będzie a nie potrafię przestać śnić....a może zakopać się w sztucznym świecie choroby psychicznej... i tamten świat mógłby stać się realnym.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4073305823640694470?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4073305823640694470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4073305823640694470&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4073305823640694470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4073305823640694470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/w-krainie-oz.html' title='w krainie oz'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6774912591576825685</id><published>2011-03-06T05:12:00.000-08:00</published><updated>2011-03-06T05:12:48.902-08:00</updated><title type='text'>ślimak bezdomny</title><content type='html'>kiedy jest ci źle i smutno, masz straszną chęć zrobić coś głupiego. ale nawet tego nie potrafisz zrobić.&lt;br /&gt;nie masz swojego miejsca na ziemi, nie masz nawet miejsca, żeby móc siąść i spędzić dzień tak, jak chcesz, żeby jeśli masz na to chęć, przepłakać cały dzień, żeby spędzić dzień na spaniu...wszystko jedno, ale nie ma dla ciebie miejsca. to też powinno ci coś przekazać....&lt;br /&gt;jesteś zerem i z niczym sobie nie potrafisz poradzić. nawet, jeśli bardzo chcesz i się starasz, to i tak ci nie wychodzi. po co chcesz? po co się starasz? nie warto, to przecież ty. twoje życie ciągle jest pod górę i liczyć na to, że cokolwiek w nim będzie takie, jak być powinno jest naiwnością graniczącą z głupotą. a właściwie tę granicę już dawno przekroczyłaś&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6774912591576825685?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6774912591576825685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6774912591576825685&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6774912591576825685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6774912591576825685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/slimak-bezdomny.html' title='ślimak bezdomny'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-18501222715490364</id><published>2011-03-05T12:48:00.000-08:00</published><updated>2011-03-05T12:48:06.080-08:00</updated><title type='text'>must be failure</title><content type='html'>jakim prawem gówniarz pajacuje za sceną i wyśmiewa się z kogoś, kto miał tyle odwagi, żeby zrealizować swoje marzenie?! jakim prawem "diva" o wyglądzie dziwki z pudelkiem na rękach wyśmiewa czyjś styl, sama wyglądając jak dziwadło?! nieważne, że ktoś, kto jest kiepski zdecydował się wystąpić. zdecydował się i jak każdemu należy mu się szacunek. nie macie prawa! szara eminencja wygląda na przymuszoną do jurorowania w kolejnym durnym konkursie....dyrygent wznosi znudzone oczy do nieba....&lt;br /&gt;okropność. może by tak zmienić kierunek programów nadawanych przez telewizje....nigdy więcej. a tak liczyłam na to, że wreszcie zobaczę coś świeżego, innego, odkrywczego...rozczarowałam się...mocno&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-18501222715490364?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/18501222715490364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=18501222715490364&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/18501222715490364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/18501222715490364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/must-be-failure.html' title='must be failure'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6026802803541165182</id><published>2011-03-04T10:09:00.000-08:00</published><updated>2011-03-04T10:09:36.287-08:00</updated><title type='text'>wpuścić małpę, niech zagryzie świnię</title><content type='html'>ciągle się z czymś zmagasz. chyba głównie z samą sobą. z tym, co cię gryzie, z tym, co twoja wyobraźnia ci podsuwa....z niemożnością spełnienia własnych marzeń...ze swoimi słabościami i nienawiścią do samej siebie...&lt;br /&gt;żyje w tobie różowe zwierzątko, które zmusza cię do robienia czegoś, czego robić nie chcesz. a gdyby tak wpuścić drugie zwierzątko, które też może zrobić ci krzywdę....ale wpuścić je na krótko, tylko po to, żeby zagryzło świnkę, a potem oba zwierzątka poszły won...w ten sposób sama możesz sobie coś udowodnić. może dzięki temu twoje życie będzie inne, lepsze....&lt;br /&gt;te dwa zwierzątka rozwiązałyby tylko jeden problem. do rozwiązania innych potrzebne inne zwierzątka. coś musi wygnać z ciebie zielonego smoka....tak go nazywaliście...bo już sądziłaś, że przestał cię ruszać widok ciężarnych, widok kobiet z dziećmi, informacje o tym, że znów ktoś będzie miał szansę zostać rodzicem. tak myślałaś...myliłaś się....znów ostatnio poczułaś znajome ukłucie.....cholera!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6026802803541165182?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6026802803541165182/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6026802803541165182&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6026802803541165182'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6026802803541165182'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/wpuscic-mape-niech-zagryzie-swinie.html' title='wpuścić małpę, niech zagryzie świnię'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2161524249637975468</id><published>2011-03-03T12:10:00.000-08:00</published><updated>2011-03-03T12:10:26.888-08:00</updated><title type='text'>wspomnij mnie....</title><content type='html'>ciągle ktoś odchodzi...dziś pani irena...niedawno pan krzysztof, jeszcze wcześniej pani gabrysia...jeszcze wcześniej...wiele kolejnych osób...jeszcze wcześniej najdroższa mi osoba....smutno&lt;br /&gt;podobno człowiek żyje tak długo, jak o nim pamiętamy. pamiętajmy o jak największej ilości osób. niech żyją w naszych sercach. wtedy możemy mieć nadzieję, że i my nie będziemy zapomniani. bo jeśli tam dalej nie ma już nic, to jedyna forma, w jakiej możemy żyć...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-JlhQ0Q1asS8/TLg_FanclrI/AAAAAAAAABw/KmY4eqhDRGs/s1600/storczyk2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh6.googleusercontent.com/-JlhQ0Q1asS8/TLg_FanclrI/AAAAAAAAABw/KmY4eqhDRGs/s320/storczyk2.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2161524249637975468?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2161524249637975468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2161524249637975468&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2161524249637975468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2161524249637975468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/03/wspomnij-mnie.html' title='wspomnij mnie....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-JlhQ0Q1asS8/TLg_FanclrI/AAAAAAAAABw/KmY4eqhDRGs/s72-c/storczyk2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-5374581801659641800</id><published>2011-02-28T12:24:00.000-08:00</published><updated>2011-02-28T12:24:09.171-08:00</updated><title type='text'>tak</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=4qRSo-h6JBw"&gt;pie jesu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak i dziś było pięknie i tak się wspaniale śpiewało. nauczę się i tego :) nie jest takie trudne, a ile radości :)&lt;br /&gt;oby tak zawsze się czuć, każdego dnia. nie czuć tej pustki i rozpaczy. gdy śpiewanie daje spełnienie, cały świat jest piękniejszy. i postanowienia są łatwiejsze i z pewnością ich dotrzymanie jest bardziej możliwe....&lt;br /&gt;tak będzie, jak chcę, jeśli tylko będę mogła śpiewać&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-5374581801659641800?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/5374581801659641800/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=5374581801659641800&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5374581801659641800'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5374581801659641800'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/tak.html' title='tak'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-5684662721057397381</id><published>2011-02-26T15:08:00.000-08:00</published><updated>2011-02-26T15:08:39.791-08:00</updated><title type='text'>czy ...................</title><content type='html'>czy gdybyś wiedziała, że twoje życie będzie wyglądało tak, jak wygląda, czy coś byś w nim zmieniła? tak. chciałabyś byś albo kimś innym, albo cofnąć się w czasie i zmienić 99% decyzji, które w życiu podjęłaś. dlaczego tylko jedna decyzja była słuszna? a i tak to, co dobrze, obróciło się przeciwko tobie?&lt;br /&gt;czy gdybyś kiedyś wiedziała, że wasza miłość tak się skończy, uznałabyś ją wartą marzeń? na 100% kochasz Go nadal...i zawsze będzie z tobą. to jest jedna jedyna stała w twoim marnym życiu....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-5684662721057397381?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/5684662721057397381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=5684662721057397381&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5684662721057397381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/5684662721057397381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/czy_26.html' title='czy ...................'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4161223563523033644</id><published>2011-02-21T10:10:00.000-08:00</published><updated>2011-02-21T10:10:56.026-08:00</updated><title type='text'>"home is not a house..."</title><content type='html'>so what the fuck is it?????!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;jak dla ciebie, nie istnieje coś takiego jak dom. twoim domem był On, mieszkałaś sobie w Jego sercu, było ci ciepło, przytulnie i bezpiecznie...a teraz - mijają prawie trzy lata, a ty nie możesz przestać płakać. ciągle widzisz coś, co ci się z Nim kojarzy i pokazuje ci, jak wiele straciłaś...nigdy nie będzie tak samo i nigdy nie będziesz miała szans na szczęście....&lt;br /&gt;powinnaś zgodnie ze stereotypem umrzeć zaraz za Nim w ciągu roku....czy to kwestia Rodziców, których obecność ciągle cię przy życiu trzyma? co będzie, jak Ich nie będzie? czy wtedy odejdziesz, bo już dla nikogo nie będziesz ważna? czy masz prawo kiedyś znowu być szczęśliwa, czy zawsze będziesz płakać? i udawać, że wszystko w porządku przed światem?&lt;br /&gt;czy twoim domem jest komputer? bez sensu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4161223563523033644?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4161223563523033644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4161223563523033644&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4161223563523033644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4161223563523033644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/home-is-not-house.html' title='&quot;home is not a house...&quot;'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6925066695176568826</id><published>2011-02-20T12:56:00.000-08:00</published><updated>2011-02-20T12:56:08.322-08:00</updated><title type='text'>kropla goryczy</title><content type='html'>czasem ktoś powie jedno słowo, jedno zdanie...przełykasz je i starasz się zapomnieć, że zakłuło...potem znów słyszysz coś, co rozwierca trochę to ukłucie...i wreszcie coś drobnego, niewielkiego powoduje, że rana zaczyna krwawić. tak naprawdę ta ostatnia kropla, która przepełniła czarę jest najmniejszą a najistotniejszą, bo po niej już jest znowu ciemność....&lt;br /&gt;w tej ciemności jest tylko smutek, w tej ciemności tylko tęsknisz...tam jest żal, smutek, poczucie winy...tam wierzysz, że źle robisz próbując się śmiać. to nieważne, że teraz twoje oczy nadal są smutne, udaje ci się stwarzać pozory śmiechu....ale i tak czujesz się winna, bo nie powinnaś móc się śmiać.&lt;br /&gt;jest ci źle. nie potrafisz zrobić nic, co mogłoby ci udowodnić, że jesteś coś warta. nawet nie jesteś zdolna zrobić tego, co od ciebie zależne....&lt;br /&gt;nie potrafisz spełnić własnych marzeń. boisz się ich i nie wierzysz, że możesz je spełnić. bo marzenia, a szczególnie twoje marzenia są głupie i nierealne....nie jesteś warta tego daru...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6925066695176568826?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6925066695176568826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6925066695176568826&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6925066695176568826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6925066695176568826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/kropla-goryczy.html' title='kropla goryczy'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2471053550842515258</id><published>2011-02-19T12:04:00.000-08:00</published><updated>2011-02-19T12:04:45.570-08:00</updated><title type='text'>trochę ekshibicjonizmu na codzień</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Beatka, dziękuję&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sCW9r7AseOM/TWAgip42k6I/AAAAAAAAACs/ZiJ4ATPyZfs/s1600/_MG_0018.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-sCW9r7AseOM/TWAgip42k6I/AAAAAAAAACs/ZiJ4ATPyZfs/s320/_MG_0018.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CZL3n9XXGPA/TWAg84aV7cI/AAAAAAAAAC0/Jv1X08FK-64/s1600/_MG_0148.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-CZL3n9XXGPA/TWAg84aV7cI/AAAAAAAAAC0/Jv1X08FK-64/s320/_MG_0148.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-I7otJg6nysI/TWAhJ50Zn0I/AAAAAAAAAC4/k-ZoGqZbzWg/s1600/_MG_0154.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-I7otJg6nysI/TWAhJ50Zn0I/AAAAAAAAAC4/k-ZoGqZbzWg/s320/_MG_0154.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dNJdWUpMDlk/TWAhbLCKvcI/AAAAAAAAAC8/eTVxnM9DTtc/s1600/_MG_0183.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-dNJdWUpMDlk/TWAhbLCKvcI/AAAAAAAAAC8/eTVxnM9DTtc/s320/_MG_0183.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tQR_BVRq5gw/TWAhsUCVC7I/AAAAAAAAADA/gLS6mutYH8M/s1600/_MG_0184.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-tQR_BVRq5gw/TWAhsUCVC7I/AAAAAAAAADA/gLS6mutYH8M/s320/_MG_0184.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MmX7UzGNwcw/TWAh8Txk7wI/AAAAAAAAADE/0TybkV18L3M/s1600/_MG_0217.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-MmX7UzGNwcw/TWAh8Txk7wI/AAAAAAAAADE/0TybkV18L3M/s320/_MG_0217.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-a1YRl1Vemds/TWAgvP6SXpI/AAAAAAAAACw/s1600/_MG_0075.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-a1YRl1Vemds/TWAgvP6SXpI/AAAAAAAAACw/s1600/_MG_0075.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2471053550842515258?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2471053550842515258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2471053550842515258&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2471053550842515258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2471053550842515258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/troche-ekshibicjonizmu-na-codzien.html' title='trochę ekshibicjonizmu na codzień'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-sCW9r7AseOM/TWAgip42k6I/AAAAAAAAACs/ZiJ4ATPyZfs/s72-c/_MG_0018.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6228673626970011799</id><published>2011-02-17T12:04:00.000-08:00</published><updated>2011-02-17T12:04:09.615-08:00</updated><title type='text'>charlie's nightmare</title><content type='html'>nie lubię współczesnej muzyki poważnej...no, nie lubię, dziś się upewniłam w tym twierdzeniu...&lt;br /&gt;w końcu nie to jest dobre, co dobre, tylko to, co się komu podoba. a ja lubię to, co mi się podoba. to, czego dziś słuchałam, mi się nie podoba, więc i nie lubię.&lt;br /&gt;pan mi zepsuł lubienie klarnetu, pani saksofonu. jedna wielka kakafonia...to coś z klarnetem miało w nazwie "taneczne". no, ja chciałabym zobaczyć tego, co do tego czegoś zatańczy....&lt;br /&gt;przy saksofonie ratowałam się bogatą wyobraźnią. ta jednak podsunęła mi przed oczy jedynie (wg kolejności wystąpienia): syrenę straży pożarnej jadącą o 5 rano uliczką pod moim domem, trąbiące na siebie tiry na trasie, ucieczkę gromady wiewiórek przy pożarze lasu i na koniec ucieczkę słoni sprzed wodopoju....całość nazywała się "charlie's dream"...ja pierdzielę, ten charlie to ma koszmary. całość mogłaby dostać nawet oscara, gdyby była muzyką do filmu "screaming freddie kruger in halloween". sama bym na nich głosowała.&lt;br /&gt;koszmarek. aha...i jeszcze to czwartkowy wieczór muzyczny, na który chodzą dzieci szkolne....no przepraszam, ale gdyby ktoś mnie tam zagonił w czasach szkoły, to trauma na całe życie, do filharmonii w życiu bym nie weszła....całość zepsuła już odbiór drugiej części, która nawet fajna była....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6228673626970011799?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6228673626970011799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6228673626970011799&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6228673626970011799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6228673626970011799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/charlies-nightmare.html' title='charlie&apos;s nightmare'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6428105041795509723</id><published>2011-02-13T12:38:00.000-08:00</published><updated>2011-02-13T12:38:57.908-08:00</updated><title type='text'>king's speech</title><content type='html'>to jeszcze jeden, obejrzany ostatnio film. mnóstwo nominacji do oscara. i wychodzi na to, że zasłużonych. bo tak naprawdę film długi, nic, absolutnie nic się w nim nie dzieje, a człowiek nie potrafi się oderwać od niego. ta wspaniała gra dwóch silnych aktorów. niesamowite wrażenie. rush jako zwykły syn browarnika strofujący przyszłego króla i traktujący go wreszcie jak zwykłego człowieka....coś pięknego. właściwie cały urok filmu polega na interakcji między tymi dwoma postaciami. mogłoby nie być wydarzeń w tle, wystarczają oni sami. za wisienkę na torcie robi helena bonham-carter, jak zwykle kameleon, inna w każdej z ról, w których jest szansa ją obejrzeć...&lt;br /&gt;kolejny obraz, który polecam, choć pod koniec pozostawia smętne wrażenie skupienie się na królu i jego ułomności zamiast na wojnie, która za chwilę zniszczy połowę cywilizowanego świata...no cóż, ale w końcu film nie miał być o wojnie....&lt;br /&gt;z czystym sumieniem - wypad do kina!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6428105041795509723?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6428105041795509723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6428105041795509723&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6428105041795509723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6428105041795509723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/kings-speech.html' title='king&apos;s speech'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4707091683838311971</id><published>2011-02-04T13:49:00.001-08:00</published><updated>2011-02-04T13:49:34.590-08:00</updated><title type='text'>tym razem cytat bachorka z bachorka</title><content type='html'>"samotność to wtedy kiedy nikt nie czeka na lotnisku, dworcu..."&lt;br /&gt;bullshit bachorek:(&lt;br /&gt;samotność jest wtedy, kiedy spędzasz każdy kolejny dzien i wieczór i noc bez Niego, pamiętając jak dobrze było z Nim...samotność jest wtedy, kiedy nie masz z kim napić się wina i obejrzeć durnego filmu....samotność jest wtedy, kiedy zdarzy ci się coś dobrego i możesz Mu to tylko napisać w postaci listu, którego nigdy nie dostanie i nie masz nikogo, komu możesz się pochwalić i kto podzieli twoją radość i będzie cieszył się razem z tobą....samotność jest wtedy, kiedy zdarzy ci się coś złego i nie masz komu się wypłakać i opowiedzieć, jak jest ci źle bo tak naprawdę, odkąd On umarł, nie ma nikogo, kto by zrozumiał, jak to dla ciebie ważne...samotność jest wtedy, kiedy nikt nie dzieli z tobą swoich sukcesów i nie potrzebuje pociechy przy porażkach...to jest samotność....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4707091683838311971?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4707091683838311971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4707091683838311971&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4707091683838311971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4707091683838311971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/tym-razem-cytat-bachorka-z-bachorka.html' title='tym razem cytat bachorka z bachorka'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6054405906323237213</id><published>2011-02-03T10:23:00.000-08:00</published><updated>2011-02-03T10:23:02.588-08:00</updated><title type='text'>turysta</title><content type='html'>anjelina jolie i johny depp - brzmi dobrze...no, może nie dobrze, ale z pewnością ładnie....chociaż ja wiem....vanessa podkarmiła trochę naszego edwarda nożycorękiego...&lt;br /&gt;spotkanie z anjeliną zapowiada z pewnością akcję, sensację i to, że będzie na co popatrzeć. johny zawsze zapewniał coś dziwnego...tym razem się dostosował....ale nie było źle. wesoło chociaż, swobodnie. po ostatnio obejrzanym "łabędziu" tym razem było to pure entertainment. gdyby nie to, że już po ich pierwszym spotkaniu główne rozwiązanie intrygi było już oczywiste. ale to też nie było tak złe. a poza tym jedna rzecz cię jednak zaskoczyła. w końcu poszłaś pooglądać coś, przy czym nie musisz za mocno używać swoich szarych komórek - niech też mają ferie :) a widok podpasionego deppa biegającego po dachach wenecji w pidżamce w paseczki - bezcenny. choćby dlatego było warto :)&lt;br /&gt;generalnie proste kino, z akcją i nie wymagające zbytniego wysiłku intelektualnego a pozostawiające uczucie dobrej rozrywki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6054405906323237213?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6054405906323237213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6054405906323237213&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6054405906323237213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6054405906323237213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/turysta.html' title='turysta'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4583810965757656380</id><published>2011-02-01T05:16:00.001-08:00</published><updated>2011-02-01T05:16:19.534-08:00</updated><title type='text'>czy</title><content type='html'>-czy można żyć ze złamanym sercem?&lt;br /&gt;-można&lt;br /&gt;-czy jest to łatwe?&lt;br /&gt;-nigdy&lt;br /&gt;-czy po śmierci kochanka trzeba umrzeć?&lt;br /&gt;-nie trzeba&lt;br /&gt;-czy tak byłoby lepiej?&lt;br /&gt;-nie wiem...&lt;br /&gt;-czy życie, jeśli nie umarłaś bez Niego jest normalne?&lt;br /&gt;-nie&lt;br /&gt;-czy da się pozbierać?&lt;br /&gt;-podobno&lt;br /&gt;-czy już ci się udało?&lt;br /&gt;-nie&lt;br /&gt;-czy uda ci się kiedyś?&lt;br /&gt;-nie wiem&lt;br /&gt;-a jak myślisz?&lt;br /&gt;-wątpię, ale staram się&lt;br /&gt;-to staraj się mocniej&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4583810965757656380?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4583810965757656380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4583810965757656380&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4583810965757656380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4583810965757656380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/02/czy.html' title='czy'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-124865673053066807</id><published>2011-01-29T03:44:00.000-08:00</published><updated>2011-01-29T03:44:06.486-08:00</updated><title type='text'>czy naprawdę musi....</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Tahoma; line-height: 15px;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white; font-size: x-small;"&gt;"Empty spaces - what are we living for&lt;br /&gt;abandoned places - I guess we know the score&lt;br /&gt;on and on, does anybody know what we are looking for&lt;br /&gt;another hero, another mindless crime&lt;br /&gt;behind the curtain, in the pantomime&lt;br /&gt;hold the line, does anybody want to take it anymore&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;the show must go on,&lt;br /&gt;the show must go on&lt;br /&gt;inside my heart is breaking&lt;br /&gt;my make-up may be flaking&lt;br /&gt;but my smile still stays on.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Whatever happens, I'll leave it all to chance&lt;br /&gt;another heartache, another failed romance&lt;br /&gt;on and on, does anybody know what we are living for ?&lt;br /&gt;I guess I'm learning, I must be warmer now&lt;br /&gt;I'll soon be turning, round the corner now&lt;br /&gt;outside the dawn is breaking&lt;br /&gt;but inside in the dark I'm aching to be free&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;the show must go on,&lt;br /&gt;the show must go on&lt;br /&gt;inside my heart is breaking&lt;br /&gt;my make-up may be flaking&lt;br /&gt;but my smile still stays on.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;My soul is painted like the wings of butterflies&lt;br /&gt;fairytales of yesterday will grow but never die&lt;br /&gt;Ican fly - my friends&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;the show must go on,&lt;br /&gt;the show must go on&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I'll face it with a grin&lt;br /&gt;I'm never giving in&lt;br /&gt;on - with the show -&lt;br /&gt;I'll top the bill, I'll overkill&lt;br /&gt;I have to find the will to carry on&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;on with the -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;on with the show -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;the show must go on."&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; font-family: inherit; font-weight: inherit; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; font-family: inherit; font-weight: inherit; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white; font-size: x-small;"&gt;queen oczywiście&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-124865673053066807?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/124865673053066807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=124865673053066807&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/124865673053066807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/124865673053066807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/czy-naprawde-musi.html' title='czy naprawdę musi....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2769460669031722269</id><published>2011-01-26T06:00:00.001-08:00</published><updated>2011-01-26T06:00:54.918-08:00</updated><title type='text'>pastela</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TUAo8NAxLrI/AAAAAAAAACk/yNovTLP2Vvg/s1600/SDC11398.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TUAo8NAxLrI/AAAAAAAAACk/yNovTLP2Vvg/s320/SDC11398.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2769460669031722269?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2769460669031722269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2769460669031722269&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2769460669031722269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2769460669031722269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/pastela.html' title='pastela'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TUAo8NAxLrI/AAAAAAAAACk/yNovTLP2Vvg/s72-c/SDC11398.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-7492603822219028999</id><published>2011-01-24T15:25:00.001-08:00</published><updated>2011-01-24T15:25:38.070-08:00</updated><title type='text'>porque?</title><content type='html'>dlaczego nocne życie odbywa się na fejsie? zamiast spać i śnić koszmary, których się boisz siedzisz i gadasz o pierdołach z przyjaciółmi......&lt;br /&gt;dlaczego większość twoich przyjaciół jest albo daleko, albo w dziwacznym wieku? twoich rodziców albo twoich &amp;nbsp;potencjalnych nieobecnych dzieci?&lt;br /&gt;dlaczego twoje życie nie może być normalne, takie jak mają normalni ludzie? czy jesteś normalna? eeee, chyba nie....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-7492603822219028999?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/7492603822219028999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=7492603822219028999&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7492603822219028999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/7492603822219028999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/porque.html' title='porque?'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3875343725710512213</id><published>2011-01-22T04:01:00.000-08:00</published><updated>2011-01-22T04:08:40.769-08:00</updated><title type='text'>o tak</title><content type='html'>i to mi się zdecydowanie podoba. przekułaś wczorajszą furię na samą siebie w twórcze działanie w dniu dzisiejszym. czy nie można by tak zawsze? wtedy nie musiałabyś się wściekać. ale tak to jest, że przez jakiś czas ci się nie chce czegoś robić. na przykład właśnie to, co ostatnio się zdarzyło. nie chciało ci się zasiąść do pianina. i co? i wczoraj zagranie czegokolwiek stanowiło nie lada wyzwanie. a dziś pięknie, od razu ci się zachciało pracować. i tak powinno być zawsze, wtedy miałabyś jakieś wyniki. ja rozumiem, że grasz dla samej siebie i nie chcesz żeby ktoś tego słuchał, ale jednak trzeba grać.&lt;br /&gt;no dobrze, polskie drogi i amelia zaliczone...teraz pora na preludium i marionetki....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TTrIt6BqtLI/AAAAAAAAACg/m8DwWAkAy8E/s1600/piano2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://1.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TTrIt6BqtLI/AAAAAAAAACg/m8DwWAkAy8E/s320/piano2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3875343725710512213?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3875343725710512213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3875343725710512213&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3875343725710512213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3875343725710512213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/o-tak.html' title='o tak'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TTrIt6BqtLI/AAAAAAAAACg/m8DwWAkAy8E/s72-c/piano2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-9065590635475539566</id><published>2011-01-19T14:14:00.000-08:00</published><updated>2011-01-19T14:14:13.551-08:00</updated><title type='text'>wiktoria walczy o siebie...o nas?</title><content type='html'>wiesz co? tak sobie myślę, że zdecydowanie lepiej by było, gdybym to ja decydowała o naszym życiu. jeżeli to ja się za coś zabieram, potrafię o nas zawalczyć i nie boję się świata. a ty nie wiesz, gdzie się znajdujesz. ciągle uważasz, że jesteś beznadziejna, że nie potrafisz, nie poradzisz sobie. owszem, jesteś beznadziejna, ale ja potrafię to ukryć. ja mam tę odwagę, żeby próbować, żeby mieć w nosie cały świat i robić to, na co ty zawsze miałaś ochotę...&lt;div&gt;- a ja?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- a ty co? ty już żyłaś i funkcjonowałaś i patrz, jak na tym wyszłaś...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- ale On mnie kochał, nie ciebie. On ciebie nawet nie znał i z pewnością by cię nie polubił...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- ale Jego nie ma. nie sprawiłaś, żeby nadal był. nie zasłużyłaś na Niego. nadal twierdzę, że teraz moja kolej. i nie narzekaj. obu nam będzie lepiej, tylko siedź cicho....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-9065590635475539566?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/9065590635475539566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=9065590635475539566&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/9065590635475539566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/9065590635475539566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/wiktoria-walczy-o-siebieo-nas.html' title='wiktoria walczy o siebie...o nas?'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-877374377379086961</id><published>2011-01-11T14:40:00.000-08:00</published><updated>2011-01-14T04:10:31.537-08:00</updated><title type='text'>dali też farby, ale to chyba nie to....</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TTA8Qnf7glI/AAAAAAAAACc/aN6f1VPWSoA/s1600/16_2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TTA8Qnf7glI/AAAAAAAAACc/aN6f1VPWSoA/s320/16_2.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-877374377379086961?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/877374377379086961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=877374377379086961&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/877374377379086961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/877374377379086961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/dali-tez-farby-ale-to-chyba-nie-to.html' title='dali też farby, ale to chyba nie to....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TTA8Qnf7glI/AAAAAAAAACc/aN6f1VPWSoA/s72-c/16_2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2085268066374895358</id><published>2011-01-10T12:20:00.000-08:00</published><updated>2011-01-10T12:20:50.077-08:00</updated><title type='text'>heaven, i'm in heaven.....</title><content type='html'>są takie chwile, które są....ja wiem...dobre po prostu. chwile, w których czujesz, że jest ci dobrze. żeby być uczciwym, trzeba by przyznać, że chwile te zdarzają się bardzo rzadko. ale jednak się zdarzają. wywołują je różnie doświadczenia, różne zdarzenia. i nigdy nie można się spodziewać, kiedy to nastąpi, bo jednego razu ta sama sytuacja potrafi wpędzić cię w depresję, a innego po prostu jesteś w euforii i podskakujesz jak małpka z zachwytu, jak nakręcona albo na dobrym odlocie :)&lt;br /&gt;dziś teraz właśnie jest taka chwila. złapałaś się na tym, że śpiewając podskakiwałaś...jak dziecko...no, ale przecież nie planujesz dorastać...&lt;br /&gt;i pamiętasz ten pierwszy raz. nie tak dawno temu, chociaż biorąc pod uwagę twoją historię, w innym życiu. pamiętasz jednak, że przez 3 lata męczyłaś się z bachorem w podstawówce, w której pracowałaś. dziecko nie chciało nic robić, było niechętne, choć zdolne....i nagle na zakończenie szóstej klasy to oporne dziecko, stojące przeciwko wszystkim, podeszło do ciebie i powiedziało krótkie słowa: dziękuję pani, dzięki pani pokochałam naukę języka angielskiego i zobaczyłam, że nauka może być też zabawą....twoja szczęka do tej pory leży na podłodze szkoły :)&lt;br /&gt;dziś masz inny powód, ale też jest ci bardzo dobrze. oby jak najczęściej się to zdarzało i stan ten trwał jak najdłużej :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2085268066374895358?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2085268066374895358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2085268066374895358&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2085268066374895358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2085268066374895358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/heaven-im-in-heaven.html' title='heaven, i&apos;m in heaven.....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3219783274513699206</id><published>2011-01-08T13:55:00.001-08:00</published><updated>2011-01-08T13:55:34.082-08:00</updated><title type='text'>czas goni nas</title><content type='html'>gdzieś ucieka co chwila czas...tyle rzeczy chcesz zrobić, zdążyć ze wszystkim, a zanim się ockniesz, robi się ciemna noc i czas się skończył....dosłownie i w przenośni...&lt;br /&gt;chcesz pograć na pianinie, zdjąć gitarę ze ściany i też pobrzdąkać, pouczyć się języków, pomalować....a jeszcze przydało by się trochę czasu dla samej siebie, na obijanie się, czytanie i zresetowanie przed kompem...ale nie wychodzi, po prostu nie wychodzi...zawsze tak jest, no zawsze, jakby powiedziała mucha.....&lt;br /&gt;i w życiu tak też jest. tyle rzeczy chcesz zrobić, a jak się zabierasz za kolejną, to okazuje się, że czas się skończył i już nie zdążysz....czyli co? jest jakiś sens tych działań? hmmmm...pewnie jest, tylko głęboko ukryty...może trochę czasu trzeba by poświęcić na poszukanie tego sensu...tylko gdzie ten czas???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3219783274513699206?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3219783274513699206/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3219783274513699206&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3219783274513699206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3219783274513699206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/czas-goni-nas.html' title='czas goni nas'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-8456226066869086153</id><published>2011-01-07T15:06:00.000-08:00</published><updated>2011-01-07T15:06:09.363-08:00</updated><title type='text'>tak bardzo wyświechtali ten cytat :(, a wiersz taki piękny w całości:</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px; font-style: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą&lt;br /&gt;zostaną po nich buty i telefon głuchy&lt;br /&gt;tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze&lt;br /&gt;najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje&lt;br /&gt;potem cisza normalna więc całkiem nieznośna&lt;br /&gt;jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy&lt;br /&gt;kiedy myślimy o kimś zostając bez niego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna&lt;br /&gt;zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście&lt;br /&gt;przychodzi jednocześnie jak patos i humor&lt;br /&gt;jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej&lt;br /&gt;tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu&lt;br /&gt;jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon&lt;br /&gt;żeby widzieć naprawdę zamykają oczy&lt;br /&gt;chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać&lt;br /&gt;kochamy wciąż za mało i stale za późno&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze&lt;br /&gt;a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą&lt;br /&gt;i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą&lt;br /&gt;i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości&lt;br /&gt;czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ksiądz Twardowski oczywiście&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-8456226066869086153?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/8456226066869086153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=8456226066869086153&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8456226066869086153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/8456226066869086153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/tak-bardzo-wyswiechtali-ten-cytat.html' title='tak bardzo wyświechtali ten cytat :(, a wiersz taki piękny w całości:'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3112432837880691434</id><published>2011-01-04T12:37:00.000-08:00</published><updated>2011-01-04T12:37:03.118-08:00</updated><title type='text'>panu w 22 podziękujemy</title><content type='html'>z serii obrazki w komunikacji miejskiej....&lt;br /&gt;wtorek, wczesny ranek, na dworze zimno jak pies....na przystanek na broniewskiego podjeżdża tramwaj 35 a zaraz za nim 22. z tego drugiego wyskakuje pan i biegnie w nadziei, że zdąży się przesiąść do 35. i co? no jasne, nie zdążył. to było do przewidzenia i to jest normalna rzecz. mniej normalna jest ta, że uprzejmy pan w 22 o numerze bocznym bodajże 2024 zdecydował, że nie otworzy ponownie zdrajcy drzwi do swojego ukochanego tramwaika. no, przecież mondzioł jeden chciał się przesiąść, zdradził. to też jeszcze nie byłoby nic nienormalnego. ale następną czynnością, którą siwy łaskawy pan motorniczy zrobił było... wystawienie w stronę pasażera środkowego palca w powszechnie znanym obraźliwym geście....szkoda słów&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3112432837880691434?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3112432837880691434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3112432837880691434&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3112432837880691434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3112432837880691434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/panu-w-22-podziekujemy.html' title='panu w 22 podziękujemy'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-1636973767134844018</id><published>2011-01-02T12:05:00.000-08:00</published><updated>2011-01-02T12:05:18.797-08:00</updated><title type='text'>dali kredki :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TSDZJ_xnPpI/AAAAAAAAACM/DuNY21cxhgE/s1600/8.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TSDZJ_xnPpI/AAAAAAAAACM/DuNY21cxhgE/s320/8.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TSDaGxhR0KI/AAAAAAAAACQ/mM4VG6bbrQA/s1600/9.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TSDaGxhR0KI/AAAAAAAAACQ/mM4VG6bbrQA/s320/9.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TSDaXR-baiI/AAAAAAAAACU/42QEGCRXKzM/s1600/10.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TSDaXR-baiI/AAAAAAAAACU/42QEGCRXKzM/s320/10.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-1636973767134844018?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/1636973767134844018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=1636973767134844018&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1636973767134844018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1636973767134844018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2011/01/dali-kredki.html' title='dali kredki :)'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TSDZJ_xnPpI/AAAAAAAAACM/DuNY21cxhgE/s72-c/8.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3449603448649877260</id><published>2010-12-30T03:36:00.000-08:00</published><updated>2010-12-30T03:36:04.396-08:00</updated><title type='text'>somewhere.....</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Somewhere over the rainbow&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Way up high,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;There's a land that I heard of&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Once in a lullaby.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Somewhere over the rainbow&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Skies are blue,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;And the dreams that you dare to dream&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Really do come true.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Someday I'll wish upon a star&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;And wake up where the clouds are far&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Behind me.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Where troubles melt like lemon drops&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Away above the chimney tops&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;That's where you'll find me.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Somewhere over the rainbow&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Bluebirds fly.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Birds fly over the rainbow.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Why then, oh why can't I?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;If happy little bluebirds fly&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Beyond the rainbow&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;Why, oh why can't I?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3449603448649877260?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3449603448649877260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3449603448649877260&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3449603448649877260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3449603448649877260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/somewhere.html' title='somewhere.....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3973690690956359839</id><published>2010-12-29T12:36:00.000-08:00</published><updated>2010-12-29T12:36:30.476-08:00</updated><title type='text'>optymistyczna końcówka roku - wiwat odwaga</title><content type='html'>dla porządku i żeby było jasne: to piszę ja, a nie to paskudne przemądrzałe moje drugie ja...niektórzy nawet znają jej imię. ale łatwiej nam żyć razem niż mnie samej.&lt;br /&gt;tym razem jednak mogę ja. i ja wyjątkowo optymistycznie. wczoraj mi się udało przezwyciężyć samą siebie i zadać trudne pytanie, odpowiedzi na które obawiałam się, żeby nie zakopać się w dół do australii. ale okazało się, że odpowiedź była taka, jaka miałam nadzieję, że będzie, chociaż nie śmiałam o niej marzyć.&lt;br /&gt;i teraz wiem już, że mogę....potrafię. i że wiele z tego zależy ode mnie. że czasem warto zapytać, &amp;nbsp;żeby wiedzieć. bo nasze lęki i to, co nas gryzie, może okazać się mocno wyimaginowane. i to muszę zapisać, żeby od czasu do czasu sobie przeczytać i pamiętać....&lt;br /&gt;aaa....macie jeszcze słoneczniki NIE van gogha :) no co? powoli ćwiczę to się i mogę pochwalić&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TRubsvOTUHI/AAAAAAAAACI/31wRL-fQ-_w/s1600/7.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TRubsvOTUHI/AAAAAAAAACI/31wRL-fQ-_w/s320/7.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3973690690956359839?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3973690690956359839/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3973690690956359839&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3973690690956359839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3973690690956359839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/optymistyczna-koncowka-roku-wiwat.html' title='optymistyczna końcówka roku - wiwat odwaga'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TRubsvOTUHI/AAAAAAAAACI/31wRL-fQ-_w/s72-c/7.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3949543558297555843</id><published>2010-12-26T11:09:00.000-08:00</published><updated>2010-12-27T06:49:02.608-08:00</updated><title type='text'>plastycznie....węglowo :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TRinUIC9AbI/AAAAAAAAAB8/h7CFs71GOTY/s1600/2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TRinUIC9AbI/AAAAAAAAAB8/h7CFs71GOTY/s320/2.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3949543558297555843?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3949543558297555843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3949543558297555843&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3949543558297555843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3949543558297555843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/plastycznieweglowo.html' title='plastycznie....węglowo :)'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lqljjQ5ej7s/TRinUIC9AbI/AAAAAAAAAB8/h7CFs71GOTY/s72-c/2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3627922570951652690</id><published>2010-12-24T13:37:00.000-08:00</published><updated>2010-12-24T13:37:20.993-08:00</updated><title type='text'>życzę ci...</title><content type='html'>...przede wszystkim trochę mniej cynizmu&lt;br /&gt;...poza tym trochę więcej sympatii do samej siebie&lt;br /&gt;...wiary w świat, ludzi i ...w samą siebie....&lt;br /&gt;skoro wszyscy wszystkim&amp;nbsp; ślą życzenia, to i ja tobie mogę takie wysłać&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3627922570951652690?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3627922570951652690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3627922570951652690&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3627922570951652690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3627922570951652690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/zycze-ci.html' title='życzę ci...'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4998887468753186600</id><published>2010-12-23T14:22:00.000-08:00</published><updated>2010-12-23T14:22:13.540-08:00</updated><title type='text'>panie boże, co ty myślisz......</title><content type='html'>ktoś mi własnie powiedział, że 7-miesięczne dziecko cierpi na raka nadnerczy. i chemia nic nie daje.&lt;br /&gt;Boże, powiedz mi proszę, jaki masz cel w dręczeniu ludzi. powiedz, czemu nie dajesz nam żyć w spokoju a ciągle wymagasz jakichś dziwnych ofiar i poświęceń? zacząłeś ponoć od własnego syna....i ciągle słyszę, że znów ktoś cierpi....bawi cię to? a może to jakaś wyższa idea dla nas niezrozumiała. ale nie oczekuj, że będziemy cię po takich akcjach kochać. o tym zapomnij.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4998887468753186600?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4998887468753186600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4998887468753186600&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4998887468753186600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4998887468753186600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/panie-boze-co-ty-myslisz.html' title='panie boże, co ty myślisz......'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-1014838041541859947</id><published>2010-12-21T15:59:00.000-08:00</published><updated>2010-12-21T15:59:01.962-08:00</updated><title type='text'>i co....</title><content type='html'>...zrobić? udawać, że pancerzyk rośnie i nic nie mówić? starać się jak zwykle samej przezwyciężyć problem? a może porozmawiać? może dowiedzieć się o co tak naprawdę w tym chodzi? &amp;nbsp;chociaż odpowiedź może być całkowicie sprzeczna z twoimi oczekiwaniami. może się okazać, że wbije cię w ziemię i nie dasz rady się już z tego wygrzebać. ale może się też okazać, że tak naprawdę wyobrażasz sobie pewne rzeczy, które nie istnieją, którymi się niepotrzebnie martwisz...jedno z dwojga. i co zrobić? narazić się dziwnym pytaniem na zranienie, czy zostawić sprawę w spokoju? hmmm.....trudna decyzja&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-1014838041541859947?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/1014838041541859947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=1014838041541859947&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1014838041541859947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/1014838041541859947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/i-co.html' title='i co....'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3697041281934512801</id><published>2010-12-18T15:05:00.001-08:00</published><updated>2010-12-18T15:05:04.382-08:00</updated><title type='text'>bez tytułu</title><content type='html'>pancerzyk czuje się świetnie, powolutku narasta...ale nijak nie da się zabić tego uczucia żalu i samotności po Kimś, kogo kochasz....:(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3697041281934512801?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3697041281934512801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3697041281934512801&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3697041281934512801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3697041281934512801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/bez-tytuu.html' title='bez tytułu'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6455175484897820847</id><published>2010-12-12T13:17:00.001-08:00</published><updated>2010-12-12T13:17:33.336-08:00</updated><title type='text'>sobie nagrałam :)</title><content type='html'>&lt;a href="http://chomikuj.pl/singingirl102"&gt;jezus malusieńki...pierwsze nagranie :)&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6455175484897820847?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6455175484897820847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6455175484897820847&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6455175484897820847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6455175484897820847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/sobie-nagraam.html' title='sobie nagrałam :)'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-700160027360582898</id><published>2010-12-08T12:30:00.000-08:00</published><updated>2010-12-08T12:35:12.835-08:00</updated><title type='text'>secret mission i pancerzyk</title><content type='html'>to już koniec. wystarczy ci tej ciągłej walki o wszystko. wystarczy przeżywania wszystkiego, co się dzieje w twoim życiu. wszystkiego, czego doświadczasz od świata i innych ludzi. znalazłaś remedium na ten problem. już nikt ani nic cię nie zrani. już więcej na to nie pozwolisz. przecież skoro masz żyć, a tak ktoś postanowił, to będziesz żyć tak, żeby już więcej nie cierpieć. nie pozwolisz na to, żeby inni cię zniszczyli. wyhodujesz sobie solidny pancerz, przez który nikomu już nie uda się przebić. i żadne złe wydarzenia, słowa ani czyny również się przez niego nie przebiją. dzięki temu będziesz szczęśliwsza i zdecydowanie spokojniejsza. a życie stanie się przyjemniejsze. bycie kimś takim, jak byłaś do tej pory, jest zdecydowanie zbytnim utrudnieniem. wszelkie romantyczne porywy i przejawy wrażliwości wyglądają ładnie na kartach harlequina. tylko i wyłącznie. to już nie ty. od dziś jesteś kimś innym. następnym krokiem będzie wykucie miecza i zniszczenie tych, którzy zniszczyli delikatną ciebie&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://forum.granica-pbf.pl/download/file.php?avatar=338_1285154282.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://forum.granica-pbf.pl/download/file.php?avatar=338_1285154282.jpg" width="233" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-700160027360582898?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/700160027360582898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=700160027360582898&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/700160027360582898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/700160027360582898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/secret-mission-i-pancerzyk.html' title='secret mission i pancerzyk'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-4441458357607991484</id><published>2010-12-07T12:28:00.000-08:00</published><updated>2010-12-07T12:28:04.463-08:00</updated><title type='text'>list do ...</title><content type='html'>kochany mój przyjacielu,&lt;br /&gt;dostałeś ode mnie już kilka listów, często też rozmawiamy i znasz moje myśli, pragnienia, marzenia, a także troski, obawy i lęki....i to chyba jest błąd. właśnie się nauczyłam, że nawet bliskie osoby nie powinny nic o mnie wiedzieć. tego listu z pewnością nie dostaniesz. piszę go, żeby pozbyć się z serca i rozumu nadmiaru emocji. nie dowiesz się o niczym. ale znów sprawiłeś, że jestem niczym. dowiedziałam się też czegoś o tobie. nie można być dobrym, bo dla ciebie istotni są ci, o których względy musisz zabiegać. a ci, którym na tobie zależy, są nieważni i zawsze na ostatnim miejscu.&lt;br /&gt;wiadomość, którą mi kolejny raz przesłałeś, została zrozumiana. mam nadzieję, że więcej nie popełnię błędów, które już popełniłam.&lt;br /&gt;pozdrawiam cię.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-4441458357607991484?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/4441458357607991484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=4441458357607991484&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4441458357607991484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/4441458357607991484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/list-do.html' title='list do ...'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-3685626160611419934</id><published>2010-12-06T11:51:00.000-08:00</published><updated>2010-12-06T11:51:28.671-08:00</updated><title type='text'>zmęczona zniechęcona i kurewsko samotna</title><content type='html'>mikołajki....człowiek staje się dorosłym i tak mnóstwo rzeczy traci smak. kiedyś tak bardzo się czekalo na takie dni, a dziś nawet o tobie nie pamiętali. nie jesteś dla nikogo nikim (tak, wiem, po polsku to nie jest, ale co mnie to obchodzi?). tak naprawdę dorosłaś, więc nie traktują cię jak dziecko, nikt już nie widzi w tobie żony, nikt nigdy nie miał szansy zobaczyć w tobie matki....jesteś nikim, niczym....chyba trzeba resztę życia spędzać na chodzeniu do pracy, wracaniu i czytaniu książek i oglądaniu telewizji....bo po co robić coś innego? komu możesz &amp;nbsp;coś udowodnić? sobie? nie warto. poza tym, &amp;nbsp;i tak nic nie udowodnisz, bo oszukujesz sama siebie.....ni pies ni wydra....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-3685626160611419934?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/3685626160611419934/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=3685626160611419934&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3685626160611419934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/3685626160611419934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/zmeczona-zniechecona-i-kurewsko-samotna.html' title='zmęczona zniechęcona i kurewsko samotna'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6818376548631733525</id><published>2010-12-02T13:08:00.000-08:00</published><updated>2010-12-02T13:08:14.710-08:00</updated><title type='text'>czyja to decyzja?</title><content type='html'>przez 6 lat zmagała się z chorobą. tak napisali na jednej ze stron internetowych o gabrysi kownackiej. jak to działa? kto tak naprawdę decyduje? ty zachorowałaś w tym samym momencie. i ty przeżyłaś, wyzdrowiałaś. a ona przedwczoraj zmarła...to jakieś takie nierealne. to już druga osoba, która zaczęła swoją walkę ze skurwysynem rakiem w tym samym momencie, co ty. i ty żyjesz i jesteś zdrowa. czy to zależy od tego, że On za ciebie umarł? nie możesz tego zrozumieć? to chyba nie podlega normalnym prawom, jest niemożliwe do zrozumienia. czy za nie nikt nie zaofiarował swojego życia? i jak to działa? przecież ty jesteś nic nie warta, co udowadnia ci każdy kolejny dzień, a jednak nadal jesteś i trwasz....czy kiedyś to zrozumiesz?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6818376548631733525?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6818376548631733525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6818376548631733525&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6818376548631733525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6818376548631733525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/12/czyja-to-decyzja.html' title='czyja to decyzja?'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-2359575094247615438</id><published>2010-11-30T12:56:00.001-08:00</published><updated>2010-11-30T12:56:32.509-08:00</updated><title type='text'>i już</title><content type='html'>znalazłaś wreszcie swoje miejsce. zero, nic, gówno od czarnej roboty. i tylko tyle. zgaś i zduś ambicje, bo nie jesteś nic warta&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-2359575094247615438?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/2359575094247615438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=2359575094247615438&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2359575094247615438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/2359575094247615438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/11/i-juz.html' title='i już'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3166606705018470924.post-6369605257097942038</id><published>2010-11-25T11:44:00.000-08:00</published><updated>2010-11-25T11:44:12.395-08:00</updated><title type='text'>merry fucking xmas</title><content type='html'>chciałam powiedzieć, że sezon katowania kolęd i świąt uważam za otwarty. już dwie próby spędzone na "przed stajenką śnieg się skrzy.." i innych takich. błeeee...ale cudem wielkim nie było jeszcze "white christmas"...to już jest coś....&lt;br /&gt;arkadia, zresztą całe centrum miasta, upierdolone jak garnek, wszędzie wiszą lampki, choineczki, świeci się i błyska, w sklepach "jingle bells"....ludzie z obłędem w oczach zaczynają szaleć po sklepach, pani w tramwaju wiezie kobylastą kuchenkę dziecinną o rozmiarach małego pokoju jako prezent dla jakiejś potencjalnej kury domowej....a jakby tak książkę? coś w ten destyk? nie nie?&lt;br /&gt;w ramach desperacji, żeby nie spędzić kolejnych świąt nienawidząc ich, kupiłaś sobie wcześniej prezent :) o!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3166606705018470924-6369605257097942038?l=singingirl102.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://singingirl102.blogspot.com/feeds/6369605257097942038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3166606705018470924&amp;postID=6369605257097942038&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6369605257097942038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3166606705018470924/posts/default/6369605257097942038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://singingirl102.blogspot.com/2010/11/merry-fucking-xmas.html' title='merry fucking xmas'/><author><name>singingirl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544510094003880322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
